niedziela, 2 lutego 2014

Bal nad bale...

Ten odbył się całe lata temu, ale do dzisiaj jest wspominany przez panienkę Magdalenkę





Dzisiaj Magdalena szaleje ze szczęścia- wspomina bal z 2009r. w Rusinowiciach
to były 3 tygodnie terapii - byłyśmy tam trzy razy 
Tam Panienka mając 5 lat jeździła konno- Kamyka i Junaka pamięta do dzisiaj,

najmilej i najlepiej pamięta S. Olgę
 i P. Andrzeja
oraz piosenkę śpiewaną na balu/ wtedy prawie w ogóle nie mówiła- dzisiaj piosenkę zaśpiewała w całości !!!!
byliśmy grupą zwierzątek pod wodzą Św. Franciszka, a ta biedronka trzymana przez dalmatyńczyka to Magdalenka- szczęśliwa milcząca 5,5 latka.
Płyta niestety została skasowana- w sposób oczywisty:
sprawdzała Magdalena czy poprzez odtwarzanie zębami też można coś zobaczyć ;-)

Ale wspaniały tato rozmawiał już z Siostrą Olgą- jest szansa, że dostaniemy kopię płyty 
z balu, balu gdzie działo się wiele, wiele było zabaw, zadań, ale i świetnej zabawy :-)))
To tam zaczęła kwitnąć miłość do Sióstr zakonnych- ich welonów i krzyży :-) i wtedy nauczyła się mówić Panienka Magdalenka : 
Szczęść Boże :-)
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie to były ciekawe i miłe chwile dla ciała i duszy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz