poniedziałek, 10 lutego 2014

Informacyjnie

Nie jest to infekcja gardła, oskrzela okazują się po kolejnym antybiotyku- czyste, wymioty i kaszel utrzymują się, po sobotnich i niedzielnych rozmowach z Neurolog i spotkaniu z Pediatrą dzisiaj...

Hmm czekamy na wyniki krwi... Pomijam, że te cholerne nowe strzykawki- probówki wykluczają pobranie krwi Madzi..... wrrrr, skończyło się, że mimo skierowania musieliśmy płacić za badania
i pojechać do laboratorium, gdzie potrafią Magdalenie pobrać krew...., a przy tak słabo nawodnionym organizmie, osłabionym wymiotami...., pobranie krwi z żył było niemożliwe, na szczęście obeszło się bez anestezjologa..... uffff.
Dzień zaczął się strachliwie, ale Magdalena dała radę i w laboratoriach i u lekarza. Nie zmienia,
to faktu, że Córka ma wspaniały nastrój nie widać po niej choroby, dobra- podkrążone oczy, blada jak śnieg....- jakby Kto nie pamiętał- śnieg jest biały ;-)
Boję się kolejnej nocy....
Dobrze, że choć od piątej rano miałyśmy z Magdaleną zabawę- w skojarzenia:
lekarz- słuchawki
pielęgniarka- leki
marynarz - statek
rolnik- drzewo ;-) na miedzy....., to tak rodzinnie...
ogrodnik- ziarno, kopanie
kosmonauta- rakieta, kosmita ;-)
kucharz-...ROBAKI
kwiaciarka- woda, wazony
policjant- gwizdek, lizak
strażak- woda
kierowca- kierownica
motorniczy- tramwaj
fryzjer- nożyczki, SPRYSKIWACZ
sprzątaczka- mop, miotła, szufelka, spryskiwacz....
...... było wiele,więcej, ale te robaki wywołały taki śmiech w domu, ze obydwie zaczęłyśmy kaszleć ze śmiechu
Za tydzień mamy początek ferii i turnus z "Prodeste"... mam nadzieję, że uda się dojść i wyleczyć Dziecinę.
Szymek i tato są dzielni, mama bezsilna, a Magdalena blada, ale wesoła
dobrego dnia i wieczoru, a także każdej chwili dla Was
dziękując za każde miłe słowo i wsparcie :-))
Wczorajsze poszukiwanie wiosny zaliczone :-))))


7 komentarzy:

  1. o matko masakra jakaś z tymi chorobami, mam nadzieję że Was opuszczą w końcu, bo ileż można?
    trzymamy kciuki za zdrówko Magdy, niech się szybko regeneruje i na turnusie będzie jak najpiękniej :) a Tobie Aniu dużo sił życzę, i oby było tylko lepiej
    ps. my w wakacje będziemy w tej samej miejscowości z Elfem, i w tym samym czasie co turnus z "Prodeste"
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Justyno i wzajemnie, niestety na letni turnus nie załapaliśmy się :-(((( ale miło byłoby poznać się w realnym świecie :-) pozdrawiamy miło i cieplutko

      Usuń
  2. ojojoj.... cóż to za draństwo tak długo was trzyma.
    Aniu trzymaj się , pewnie łatwo nie jest, ale dasz rade.
    Życzymy zdrówka i udanego turnusu.

    OdpowiedzUsuń
  3. ANia, skoro Magda na słowo kucharz ma jedno slowo - robaki - to ja sie boję aż zapytać na jakiej dziecie jesteście?..:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha na żadnej, choć teraz właściwie Panienka nie je nic:-(

      Usuń
  4. zdrówka, kochane Aniołki, zdrówka! turnus musi być!

    OdpowiedzUsuń