piątek, 21 lutego 2014

Od innej strony...

Wczoraj dostałam pytanie....Hej Aniu, jak Ty dajesz rade z taka rozłąką? Ja mam świadomość, że też by mi się przydało jednak wiem, ze nie dam rady ani chwile...


Wiecie, mam wrażenie, ze nasze macierzyństwo, opiekuńczość, troska o Bliskich jest nienaturalnie ogromna, ale czy nie jest to normalne??? 
Chcemy odpocząć, chcemy wyjechać, 
a gdy przychodzi co do czego:
nie śpię, martwię się, dzwonię, piszę, kontaktuje się przez skyp'a, a jak nie mam wiadomości, 
co się dzieje...... wariuję ...
czy Madzia dostała leki, czy ..., czy...., czy...czy odpowiednio jest ubrana, czy, czy....



Do diaska Anka, przecież Twój Mąż, to odpowiedzialny kochający Dzieci Człowiek....

A przecież miałam wykorzystać ten czas na odpoczynek i zrobienie kilku innych ważnych rzeczy....

Umiecie odpoczywać???? Ja nie- to efekt czego???? 
Ciągłej troski o dzieci, a zapomnienie o sobie??, a może to psychoza.......że nikt lepiej ode mnie tego nie zrobi?

Zrobi, dlatego właśnie pojechał Tato z Córką, bo ja nie dałam rady......

6 komentarzy:

  1. Aniu, ja bez Agnieszki spędziłam 45 dni i nocy. 43 spędziła na IOM-ie, a 2 dni w Poznaniu, zaraz po urodzeniu, gdzie mnie wówczas jeszcze nie puścili. Rozstaję się z nią na kilka godzin, ale wtedy zostaje z nią tata. Ja i tak muszę zadzwonić przynajmniej raz, czy aby na pewno dostała pić, jeść i czy podał jej lekarstwo
    Nie wyobrażam sobie jak mogłabym funkcjonować bez niej. Przyznaję, czasami uciekam świadomie, lub mniej świadomie do miasta, do znajomych, żeby odpocząć. Mam potężne wyrzuty sumienia, ale to jest silniejsze ode mnie. Rozumiem Twoją troskę. Uważam Cię za doskonałą mamę :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buziaki odwzajemniam, ale mamą jestem tylko dobrą, choć staram się być najlepszą dla moich Dzieci, tak jak potrafię

      Usuń
  2. Ja dzieci odstawiam na kilka godzin z wielką przyjemnością, ale gdy nie było mni 3 dni w domu myślałam,że zwariuje i taki los matki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. masz rację taki los matki :-), dobrze że mam syna w domu, to przynajmniej razem spędzamy czas, grając w gry planszowe, gotując wspólnie, pracując, bawiąc się, oglądając filmy na dvd, robimy to na co zwykle nie ma czasu, ani możliwości, choć bardzo tęsknię za Madzią i tatą/ rozmawiamy codziennie jak pisałam wyżej/ to wiem, że ten czas "podzieliliśmy" dobrze

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, ja ostatnio doszłam do wniosku, że odpoczywać też trzeba się nauczyć. Nic w naszym życiu nie przychodzi łatwo, również umiejętność odpoczynku trzeba w sobie wyćwiczyć. Bo kiedy matka ma w głowie wciąż jedno i nagle ma swój czas rozplanować inaczej to... mózg szaleje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga masz rację, ale świadczy , to też o tym że wymagamy stałej opieki psychologa.....

      Usuń