niedziela, 2 lutego 2014

Poznaję na nowo moje Dziecko ;-)

Magdalena może wszystko, tylko ty musisz jej dać narzędzia, aby to wszystko udało się zrobić. Kolejne proste i oczywiste zdanie, jakie ostatnio usłyszałam. dlatego ponownie obserwuję, zastanawiam się jak niektóre tematy zrealizować. Przecież to wszystko jest takie proste....



Podczas ostatnich chorób znowu wróciło wpychanie ziaren słonecznika do nosa- żarówka w mózgu zaświeciła się mamie- ok- jedno to możliwość wyczyszczenia nosa, drugie- stymulacja węchu- .... zakończona sukcesem słonecznik znowu jest tylko do jedzenia mimo kataru ;-)
Jak stymulacja wygląda? prosta sprawa ;-)
podajemy różne zapachy do rozpoznania przez kilka dni: tym razem była to musztarda, drugi dzień musztarda, majonez z czosnkiem, trzeci musztarda, majonez z czosnkiem i chrzan, kolejne dni smakowanie tych samych przypraw/ sosów/  w tej samej kolejności:-).

Ale wracam do wstępu... Magdalena postanowiła dzisiaj wymyć kubeczek i swój talerzyk po śniadaniu.
Cudnie, wspaniale, chce być samodzielna, w sumie już nie raz to robiła, kolejność czynności zna.
Ale nagle stanęła jak wryta ;-) kubek w prawej ręce, odkręcona samodzielnie woda i ....
nalewanie, wylewanie wody do i z kubka, to nie mycie....
Wymyśliła, żeby kubek przełożyć do lewej ręki i tu już bez problemu ów umyła i odstawiła na ociekacz...
Czym jest to moje poznawanie? ano tym, że dla mnie pewne rzeczy są oczywiste- chociażby owo mycie kubka, dla Magdaleny z jej sposobem myślenia jest to zadanie trudne, zajmujące więcej czasu.
Zaczynam zwalniać i wykonywać zadania hmm jak Córka./ mi to nie wychodzi z moją logiką ;-)/ Ale Magdalena dąży do zrealizowania i wykonania zadań,  i to jest najważniejsze, bo małymi kroczkami jednak możemy iść i idziemy do przodu umożliwiając ową samodzielność realizować.

4 komentarze:

  1. Brawa dla Magdalenki za samodzielność :-) Czasami mam wrażenie, że nie doceniamy naszych dzieci, że wciąż nam się wydaje, że coś jest dla nich za trudne, nie do wykonania, a one co jakiś czas nas zaskakują, oby tylko pozytywnie :-) Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taa czytałam o otwartych oknach brrr. Ale wiesz Jolu mam wrażenie, ze dążac do samodzielności naszych dzieci zbyt się spieszymy i po prostu wykonujemy z automatu pewne zadania, a przecież te proste zadania mogą wykonywaćdzieci same

      Usuń
  2. mam taki plan- Józek robiący zakupy!
    plan na rok, powoli, dostosowując się do Józka. Jeszcze pewnie będzie rzucenie toreb na śnieg, rzucenie się na podłogę w sklepie- powoli, powoli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie powoli, na razie przybywa Mu życzliwych i miłych ludzi :-)
      Zakupy to rzeczywiście OGROMNE WYZWANIE

      Usuń