poniedziałek, 24 lutego 2014

Wróciłam do domu

i zapanują tu moje porządki ;-) Dziecko zadowolone, ale zmęczone.



ale też w swoim żywiole ;-)

na razie muszę zrobić Pannie jeszcze kontrolnie badanie moczu bo coś się zaczęło dziać :-((
i zbadać poziom Na i K we krwi....
niedzielny spacer był udany :-)

Na spacerze było wesoło i hmmm wesoło... Miłej Pani Magdalenie Panienka najpierw pytając wzięła smycz i Helę, a potem wsiadła na duży dwukołowy rower podtrzymywana przez tatę ruszyła w siną dal
ze słowami: " no to cześć" 
Madziu jak robisz zdjęcie " palec poza obiektyw" ;-)

A od poniedziałku terapie we Wrocławiu z ulubioną Alą i Dorotą

2 komentarze:

  1. No tak, ktoś nad porządkami musi czuwać, a że musi to być według takich a nie innych zasad, to już ..., my rodzice naszych autików już się chyba niczym nie zdziwimy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha dokładnie tak. Dana powodzenia w odwołaniu....

      Usuń