niedziela, 23 marca 2014

Łatwiej, ale czy lepiej w kilku znaczeniach ?

Ten post jest wynikiem moich przemyśleń i obserwacji, pewnie jak zwykle nie napiszę tego tak jak poskładałam to w głowie, ale spróbuję... A na pewno nie mam zamiaru mówić- pisać, że Ktoś robi źle czy dobrze, ale tak jakoś potrzebuję napisać Wam....

Nawiązując do tytułu uświadomiłam sobie, ze życie bez przestrzegania Dekalogu jest łatwiejsze, bo nie musisz przestrzegać zasad, możesz pełną piersią dać się ponieść konsumpcyjnej teraźniejszości i swoim codziennym obowiązkom, albo siedzeniu przy kompie, albo przy telewizji, która hmm kreuje postacie/ to tak z seriali/: zdradzaj,oszukuj, daj się omamić, bież i żyj......Może i uogólniam, bo w myślach przelatują mi rozwinięcia tematu, ale umykają jeszcze szybciej....
Mam wrażenie, że nasze życie w tej chwil- to przez rozwój cywilizacji, demokracji ;-) poprowadził nas wcale nie do lepszego i wygodniejszego życia, ale do stresów, ciągłego spieszenia się, do porównań, do chęci posiadania, bo skoro pracuję, dlaczego nie mogę tego mieć?
Kiedyś/ rozłożone w czasie na przestrzeni wieków, a właściwie nawet do XX w. i roku 1991, pomijam aspekty polityczne i zapędy polityków od zawsze...., ale za nim przyszła do nas tzw. demokracja- wolność/ pomijam kartki m.in. na żywność i inne absurdy komunizmu/, nie macie wrażenia, że było łatwiej żyć?? I wtedy chyba było lepiej??? nie było internetu......., dzieci bawiły się ze sobą, właściwie wszyscy rozmawiali ze sobą, patrząc sobie w oczy, wolniej przemieszczaliśmy się- nie powiem, że piesze wędrówki, czy jazda dyliżansem były wygodniejsze, ale nikt się nie spieszył, miał czas na myślenie i życie takim tempem, jaki dawały poszczególne czasy.... Pisanie listów czy pisanie
w zeszytach w szkole od a do z wszystkich liter, cyfr i znaków rozwijało lepiej niż wstawianie teraz tylko "znaczków" Nigdy w szkole nie uczyli nas pisać anonimów, donosów, a rok temu Szymek ......
w klasie pierwszej dzieci uczyły się pisać
i wycinać z gazet anonimy!!!! Kształcenie nawet w moich czasach- polegało na uczeniu myślenia
i dostrzeganiu drugiego Człowieka i Jego potrzeb. Nie było reklam, nie było kłamliwej walki o klienta, czy chociażby .......
Pod jakim kątem Ktoś zapyta?
ano właśnie rozwoju i pędu żeby było lepiej i wygodniej- chcę to mam nieważne, czy to potrzebuję
nie było tyle pokus posiadania i ....

A dlaczego nie cieszyć się tym co mam??? Tak jest łatwiej i to co mam - doceniam.

Zobaczcie, co dało nam takie tempo życia ? /pomijam aspekty rozwoju medycyny, wiedzy ogólnej/,
ale mimo zapewnień Konstytucji: Każdy ma prawo do godnego życia, bezpłatnej nauki, oraz bezpłatnego leczenia...., życie pokazuje, że jest zupełnie inaczej....Gdzie Matki i Ojcowie ON, muszą walczyć
o zabrane świadczenia, gdzie premier kraju demokratycznego ma w duszy naród i Jej Obywateli i po prostu od lat kłamie i mami.
Ja nie miałam odwagi, sił na to aby pojechać pod sejm protestować w imieniu nas wielu, Ta garstka Rodziców, zrobiła to nie tylko dla Siebie, ale i dla Nas
wiem, że słowo: DZIĘKUJĘ, to zbyt mało, gdyż Ci Rodzice mimo wielu barier i wyzwań są walczą
za nas wszystkich, Oni są zdeterminowani i nie chcą się już dać oszukać.
Jesteście Wielcy, ale  głodni...
z wyrazami szacunku i podziękowaniami
Anka - matka cudownych Dzieci

Babcia Gosia podziękowała Rodzicom ON już wcześniej- możecie poczytać tutaj
A tutaj o drugiej stronie protestu........
o uzdrawianiu dzieci przez komisje orzecznicze, już Wam o tym pisałam, pisałam też o kontrolach
w US..
ps. wpis jest chaotyczny i niepełny- obiecuję poprawę i może przeredagowanie wpisu, ale "potem"

1 komentarz:

  1. Temat protestu rodziców ON- nie jest zamknięty dzieje się wiele i na wielu blogach opisuje ja polecam http://autystyczni.blox.pl/2014/03/Jak-zalatwia-sie-problemy-niepelnosprawnych.html

    OdpowiedzUsuń