piątek, 14 marca 2014

Już piątek

Dzień za dniem ucieka, świeci słońce i jest przyjemnie, ale oprócz tego ciągle realizujemy swoje zadania.
Poza zajęciami szkolnymi Magdalena uczestniczy:
poniedziałek- zajęcia z Neurologopedą- świetnym fachowcem- P. Oksaną
wtorek- si z Kamilem/ częściowo finansowane przez Stowarzyszenie dzieci i dorosłych niepełnosprawnych w gm. Czernica Razem Łatwiej, pozostała kwota regulowana jest przez nas.
środa- Prodeste/ zamiennie z terapiami w Oławie / metody Masgutowej/

co ustaliliśmy? zamieniamy terapie domowe, choć sekwencje i oczywiście zadania realizujemy również w domu, ale przechodzimy na cykl terapeutyczny i zajęcia grupowe, zatem jeździmy do Prodeste dwa razy w miesiącu
 Oczywiście poruszamy się nadal naszym kolorowym autem:-)




czwartek- rehabilitacja ruchowa i logopeda
wczorajsze zajęcia wypadły, z prostego powodu- obie z Magdulą jakoś osłabłyśmy, byłyśmy zmęczone i mimo, że Magdalena uwielbia zajęcia z Alą- wczoraj - mamo chcę poleżeć


Po chwili oglądałyśmy wspólnie David Attenborough PTAKI- szukanie partnerów, budowanie gniazd, śpiewy ptaków.....
I gdy powiedziałam pomyłkowo, na gołębia grzywacza, -sierpówka 
usłyszałam słusznie:
- mama ty nic nie wiesz, mama ty się nie znasz na ptakach - śmiech, zupełnie uzasadniony

Piątek- Si z Monią. Ale o tym będzie osobny wpis :-)

Przyszła też chwila, na planowanie turnusów i wakacji.... Udało się nam z listy rezerwowej wskoczyć na turnus z Prodeste w Łopuszna
Nigdy w tamtych okolicach nie byliśmy, więc połączymy pracę ze zwiedzaniem :-). Szymek zaś jedzie na kolonię- realizować swoje marzenie po przeczytaniu książek z serii Pan Samochodzik-zobaczy Katedrę we Fromborku, Zamek krzyżacki w Malborku, popływa po Zalewie Wiślanym i zobaczy Gdańsk.
 A tak przy okazji POLECAM książkę: Topsy i Lupus Zofii Kossak- książka jest wspaniała,
o prawdziwej przyjaźni, mądrości i jak poniesiony trud dają upragnione szczęście- książka napisana została przed drugą wojną światową i nic, ze swej atrakcyjności i mądrości nie straciła
Udanego weekendu Mili Czytelnicy :-)

8 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Szymkowi!!! szczególnie Fromborka, nigdy tam nie byłam :/ a czy to znaczy że będziecie na turnusie tam gdzie i my?
    osłabienie... u nas też jest a może nawet zmęczenie, zarówno pani matka jak i jej syn potrzebuje ferii zimowych - chyba nas tatuś wystawił...

    uściski serdeczne ślemy
    ps. pewnie już o tym pisałam ale wasz samochód musi wywoływać uśmiech wśrod mijanych osób :) gęba się sama śmieje

    OdpowiedzUsuń
  2. w lipcu Łopuszna :-) też w tej przepięknej Katedrze nie byłam , nie byłam w miejscu pracy Kopernika:-) dlatego Szymek zdecydował się 3/4 wyjazdu pokryć ze swoich oszczędności :-)
    Dla Ciebie i Gabrysia sił , energii, zdrowia a tatusiowi lanie na kolanie :-).
    Tak autko wywołuje różne reakcje :-), ale zazwyczaj uśmiech o który chodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj mama, mama, jak możesz pomylić ptaka z ptakiem ;) Mądrą masz córcie :)
    My nadal nie wiemy co z naszymi turnusowymi planami. Czekam jeszcze do przyszłego tygodnia i kombinuję coś innego. Zobaczymy...
    Pozdrawiam i udanego weekendu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia w planach turnusowych, a ptaka dużego z białą podkówką z ptakiem mniejszym z czarną podkówką na szyi nie da się pomylić :-(
      wzajemnie dobrego czasu dla Was Aniu

      Usuń
  4. Witam serdecznie,także jedziemy do Łopusznej,więc sie spotkamy:))))pozdrawiam mama Maćka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło nam :-) mamy trochę zaległości towarzyskich ;-) turnus to najlepszy czas, by biegając za dziećmi- pobiegać wspólnie :-)

      Usuń
  5. Do zobaczenia w Łopusznej :)))

    OdpowiedzUsuń