piątek, 7 marca 2014

Mamo zobacz bociany....

Kilka dni temu zawołała Magdalenka, gdy nad domem w słoneczny dzień przelatywała parka żurawi, cóż są podobne, a Dziecko spragnione wiosny :-), bociany nie mogą dolecieć przez zimne prądy powietrza :-(( ale jeszcze kilka dni i u nas też zasiądą w swoich gniazdach :-)
Wiosna- to także nadzieja...

Mając czas po zajęciach szkolnych, a przed neurostrukt.i taktylna poszłyśmy nad Oławkę. 
Bez pospiechu biegania karmiłyśmy kaczki, rozmawiałyśmy.

 Madzia zawołała: mamo zobacz tam jest sroczka, a tam gawron. A tam pan idzie z psem.. Zdań i wspólnej rozmowy bez pośpiechu było wiele. Do czego zmierzam?  A do oszczędności czasu, rezygnacja z terapii we Wrocku, a robienie ich w Oławie, daje nam dodatkowe 2,5 godz.czasu bycia razem, a teraz gdy wiosna rusza pełną parą jest to, tym bardziej cenne,  :-).

A widać już gołębie łączące się w pary, sikory bogatki, budujące gniazda i śpiewające głośniej niż zimą, kosy odnawiają gniazdo w naszym szałasie, gawrony zebrały się do odlotu, przyleciały czajki, a las śpiewa równie głośno jak sikorki- cieszy się nadchodzącą wiosną. Wracamy do życia wszyscy :-)
Po raz kolejny ustawiając priorytety, teraz gdy uświadomiliśmy sobie, co mamy robić jest lżej, lepiej iść z pokorą przez świat niż ciągle walczyć....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz