wtorek, 4 marca 2014

Niby jest dobrze...

Posiew moczu wynik dobry, ale rozmaz krwi daje znowu jakieś wirusy, osłabienie, niechęć do jedzenia... wyniki skonsultowane z Pediatrą i naszą Kochaną Neurolog- mam się nie martwić... badania powtórzyć za miesiąc i nadal obserwować..., wskazuje na rozwijającą się wirusówkę- bez kataru i gorączki...., leki przeciwpadaczkowe nie dają obniżenia leukocytów....itd.

Po całej tej serii antybiotyków jak wspomniałam we wcześniejszych postach i zatrucia antybiotykami, gdzieś w tym wszystkim Magdalena zaczyna gubić wagę, ma dobry humor
i świetnie funkcjonuje, ale matka znowu się martwi....
Jednak zmartwienia to jedno, a wspomnienie zimy drugie ;-) Skoro śniegu nie ma- teraz już lepiej niech zima nie wraca.....,
Na zajęciach z arte w szkole zima była... tzn. była udawana jazda na sankach, na brzuchu, na nartach, rzucanie śnieżkami, co było śniegiem????
wiem, że zabawa była świetna :-)))



a w domu jeszcze przez kilka dni zbierałam śnieg ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz