sobota, 15 marca 2014

Taka zwykła sobota, już trzecia:-)

Posta tego zaczęłam pisać trzy tygodnie temu. A każda sobota u nas jest dynamiczna i "robocza"
Magdalena po kolejnej ciężkiej nocy wstała w dobrym humorze i choć je niewiele / dobrze, że choć pije/ z pomocą taty przygotowała mamie dwie kanapki na śniadanie- mama jeszcze usłyszała smacznego
od uśmiechniętej córki.

Później zaczęło się  przygotowywanie Madzi do porannej wizyty- "Strzyżenie na życzenie"- bardzo mi się podoba to określenie :-). Po prostu przyjechała Koleżanka, której nie widziałam dwa lata- hmm jak miło nas zaskoczyła:-))) BARDZO MIŁO. Bo to, że synek urósł to normalne Szymek też przez te dwa lata się zmienił, to że nas świetnie obcięła, to normalne- ma fach w ręku, ale przyjechała z maleńkim niespełna rocznym Ignasiem- mówię Wam sama słodycz:-)), do tego cwana Słodycz:-) uwielbia być noszony na rękach :-)
Tylko Słodycz trochę przestraszyła Magdalenkę, Panienka była dzielna nie wpadła w panikę nawet gdy zobaczyła pampersa/ to takie lęki Madziuli - z niemowlęctwa Szymka....../
Magdalena cieszy się na myśl, że będzie z panią obcinać taty włosy- widać zresztą zadowolenie na twarzy taty ;-)
Magdalena bardzo lubi czesać włosy, robi to tak jak potrafi :-) potrafi delikatnie, a czasami jak pociągnie szczotką po głowie, hmm to tak jakby gwoździe ktoś wbijał w czaszkę ;-)


i tak zaczęła się tamta zwykła sobota, a skończyła dzisiaj zwykła sobota.......
była kolejna i też w ruchu, odwiedziła Madzię- Paulinka ze szkoły- bawiły się świetnie- Starsza
i Młodsza siostra


były też nasze działania arteterapeutyczne, o których nic dawno nie pisałam,ale są

Był dzień Kobiet



Była dzisiejsza wietrzna- BARDZO- sobota, ale równie pracowita :-)
sekwencje, odbijanie piłki na punkty, rzuty ringo, gry planszowe, tańce, czytanie książek, było też....
pisanie.....
/ potrzebny jogurt,koszulka, patyczki do uszu, taśma klejąca i chęć do zabawy :-)
ale za nim pisanie ćwiczenie.... picie gęstego jogurtu przez słomkę- polecam wcale nie jest to łatwe, Magdalena poradziła sobie świetnie :-)



 były ślimaczki, były buźki, były literki, ale każdy z nas miał też od Madzi- serduszko, gdy owe rysowała - mówiła Kochana mama, Kochany tata, Kochany Szymek
 Było też serce dla kochanej Madzi :-)

Gdy tymczasem Samon- Jedi- rozprawiał się z podpalaczami nieużytków  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz