piątek, 21 marca 2014

WIOSNA

Wiosna daje tyle energii, budzi się ze snu, pogłaskana promykami słońca odradza się piękno przyrody,
i mam takie wrażenie, jakby i Madzia budziła się ze snu.....
Dzieje się tak wiele, wiele dobrego, Dzisiaj, gdy tato wrócił, powiedział krótko nie było mnie tylko dwa dni, a Ty Córeczko tak się pięknie rozwijasz i zmieniasz.
To prawda Magdalena więcej i ładniej mówi, zawsze stosownie do sytuacji żartuje. Sama zaczyna inicjować rozmowy, fakt, że tylko w towarzystwie tylko kilku wybranych Osób, ale prowadzi niesamowite dialogi :-) Wiadomo, że nie wszystko jest idealne, ale my nawet te drobne zmiany zauważamy i z nich się cieszymy. Te wszystkie pozytywne zmiany są też zauważalne w szkole - codziennie słyszę o tym, co Madzia zrobiła i jak się zachowała np.: na pierwszej lekcji było zastępstwo
i połączone dwie klasy.

Magdalena mimo wspaniałej zabawy pacynkami z p. Pauliną, zauważyła
i zasygnalizowała Pani, że Koleżanka Madzi, jest szarpana przez innego kolegę, mimo iż siedziała z tyłu za Madzią-
dla mnie to tak wiele znaczy- Madzia zauważa inne dzieci, Madzia reaguje na krzywdę innych, Madzia żyje w swojej grupie i z tą grupą się utożsamia, Madzia mimo dobrej zabawy była zainteresowana,
co dzieje się z Jej koleżanką, Madzia potrafi o tym powiedzieć- zasygnalizować pani.
                   A dzień wiosny spędzili w pizzerii, obawiałam się, ze może być ciężko, a było tak jak być powinno- super:-) - zjedzona pizza bez wielu dodatkowych atrakcji, nawet pizza okazała się jadalna ;-)
i smaczna, tak smaczna, że kolejny kawałek- p. Sabinki zjadła Panna ze smakiem.
                Dzisiaj też Magdalena uczyła mnie kiedy mam zmieniać biegi- zrobiła to po raz pierwszy,
a ja za nim doszłam o co chodzi, prosiłam, aby powtórzyła trzy razy: mamazmieńbiegi- fakt jechałam na IV biegu, a spokojnie mogłam jechać na III biegu, a za chwilę już praktycznie na każdym skrzyżowaniu, na każdym zakręcie mówiła, przy zwiększaniu prędkości, czy jej zmniejszaniu, czy przy wyprzedzaniu...., właściwie na całym odcinku drogi słyszałam, kiedy mam zmienić biegi. Hmm Panna jeździ już tyle lat samochodem, że  opanowała zasady ;-), szkoda, że przez padaczkę sama nigdy prawa jazdy nie będzie miała- choć może lepiej ;-), znalazła jednak chwilę by zerknąć za szybę- gdy chodnikiem szła ładna dziewczyna w sukience- mamo, wiosna, chcę sukienkę
          Wczoraj pisałam do terapeuty Magdaleny do Opola-" plan aktywności z wybranych zadań sprawdza się" na koniec dnia Madzia dostaje 1zł, ale dzisiaj hmm z radości, że tato wrócił- hmm rolka papieru wylądowała w sedesie- zatem 1zł wpadł ze skarbonki do portfela mamy.....
 Dzisiaj "wzięło mnie" na pisanie, to już na koniec z zajęć SI-dzisiaj pogoda piękna, ale w pewnym momencie mnie "przygniotło do spania", Magdalena prawie całe zajęcia pracowała świetnie,
ale i Dziewczyny w pewnym momencie, "przygasły"..., brakło paliwa, energii
- Madzia chyba spada ciśnienie- pani Monia
- Monia, co Ty gadasz ?- ze swoim czarodziejskim uśmiechem stwierdziła Panienka :-)
Z tego wszystkiego zapomniałam o najważniejszym: Pewnej Ani podobały się dzisiaj spodnie Magdaleny- w kropki, Ania stwierdziła, że sobie namaluje..., a Magdalena po przyjściu do domu-
wzięła nożyczki i trzy kropki zdążyła wyciąć ze spodni....

2 komentarze:

  1. U Was wiosna... a my mamy lato!!!! ha ha
    Pozdrawiamy z gorących Tychów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy za pozdrowienia i mamy nadzieję, że nienaturalne lato skończyło się i tak jak u nas deszczyk pozwala napoić roślinki :-)
      dobrego dnia :-)

      Usuń