wtorek, 29 kwietnia 2014

Pomaganie...

Każdy może pomóc jeśli tylko chce, dlatego my codziennie
klikamy:
OKRUSZEK- w chleb
Polskie serce - w serce
Pajacyk- w głodny brzuszek
czy w SiepomagaDobry klik- w kwietniu dla Kubusia
a także chcemy pomóc tym Dzieciom
Teraz jest także akcja-  Ruszyła kolejna edycja ogólnopolskiej akcji działającego przy gdańskiej Fundacji Hospicyjnej Funduszu Dzieci Osieroconych „Uśmiech Dziecka na Dzień Dziecka”. 
Też możecie się włączyć, te dzieciaki nie mają Nikogo i nic- myślę, że każdy z nas ma więcej
Wiele Osób chce pomagać, nie wie jak to zrobić i Komu pomóc....
Potrzebujących jest wiele, BARDZO WIELE, ale te Dzieci zostały same....
To prawdziwe miejsca i prawdziwi potrzebujący :-)
 Pozdrawiam Was i dziękuję za pomoc Madzi i nam :-)
1% cel szczegółowy: Amulet- Magdalena Anioła możesz przekazać wypełniając PIT
w tym programie :https://www.eopp.pl/pit/dolfroz
to już ostatnia chwila by rozliczyć podatki :-)

niedziela, 27 kwietnia 2014

Krótko i obrazowo ;-)

Niedziela z tatą
 to robiliśmy

U-Łański dzień

Sobota zaczęła się jak zawsze próbą ogarnięcia dobytku ;-) i Szymka grą na pianinie,
ale to był dopiero początek...

Oczywiście nie dążyliśmy na początek/ program tutaj/ i jazdę konną Ułanów.., ale przy lękach Madzi może i lepiej, że nie widziała jadących konno..., można obejrzeć- to rok ubiegły :-), a tutaj poczytać,
od razu wróciły wspomnienia o moim Dziadku Mieczysławie K- Ułanie walczącym w okolicach Uniejowa we wrześniu 1939 r. ...., mam tylko te trzy zdjęcia i w pamięci opowieści z dzieciństwa....
 rok 1939
 rok 1936

a to dzisiaj- rok 2014:-)
Działo się wiele, w skrócie przedstawi ów dzisiejszy dzień pan Piotr G. z naszej lokalnej tv
Za nim będę pisać o Madzi, będzie o Bracie
na początek: wyróżnienie w konkursie " Sport w sztuce"- był najmłodszym wyróżnionym w tym konkursie, a Jego pracę mogłam zobaczyć na wystawie w dniu dzisiejszym
Oczywiście leci Kamil Stoch :-)
a tutaj już dzisiejsze współzawodnictwo ;-) w ekologicznym konkursie
W tym czasie Księżniczka z tatą w domu piekła szarlotkę /  pycha - najlepiej smakuje w nocy, 
gdy wszyscy śpią ;-)/
Magdalena najbardziej zadowolona była ze śpiewów i tańców :-)))
 najlepsze bańki puszczał tato :-)

była chwila na zajadanie ;-)
 Jak Gieni Dudki- to Magdalena musi sprawdzić instrumenty:-) na scenie oczywiście :-)



Gdy Szymek i mama wrócili już do domu, Magdalena z tatą mimo mroku skakała słuchała i tańczyła 
w rytmach ludowych piosenek
To także był dzień pracy- zdobywania środków na rehabilitację naszych dzieci oraz przedstawienie się tym, którzy nas nie znają ;-)

Pozdrawiamy i jak będziecie w okolicy, zapraszamy na festyny i super ciasta i dobrą kawę/ oczywiście ja nie piekę, ja stoją za ladą ;-)

czwartek, 24 kwietnia 2014

Świątecznie ?

Zaczęło się od przepisu na prostą babę drożdżową- nie wyszła:-(
mazurek orzechowy- hmm- nie upiekł się- lukier hmm był kwaśny jak cała cytryna ;-)- kropla soku malinowego nie pomogła ;-)

dobrze, że choć występy dla Dziadka były udane....


środa, 23 kwietnia 2014

Padaczka, a autyzm....

Nie będzie żadnego wykładu, tylko moje wątpliwości...
Co jest napadem epilepsji, a co jest wyłączeniem z rzeczywistości- albo inaczej pozostanie w swoim świecie...?

Już nie wiem i przyznam się, że się zgubiłam, dlatego w Wielki piątek- szybka wizyta- tzn. umówiona
z chwili na chwilę do naszej Kochanej Pani Dr Neurolog

Magda zaczęła znowu mruczećodbijać się na kanapie, lewa noga znowu lata, wodzenie wzrokiem lewa strona słabiej. I mąż mówi o mikro napadzie na spacerze/ dokładnie przedstawiając opis zdarzenia/
Niby z drugiej strony lepiej się Księżniczka uczy, jest bardziej skoncentrowana,  lepiej Panienka zasypia "bez dreszczy" ale "wiesza sięmoże to element autyzmu, a może coś się dzieje...


Długa rozmowa, badanie, zlecenie EEG i hmm zalecenie wypoczynku dla mamy i wspólnego czasu tylko dla rodziców ;-) to tak pokrótce 

Patrzenie, widzenie, spostrzeganie, a odbiór obrazu ... w różnych znaczeniach

O świętach i przygotowaniach do nich pewnie jeszcze napiszę, ale muszę ochłonąć.... Wrócę do tematu jak widzi Madzia autystka.
Wzrok ma dobry choć ćwiczymy wodzenie wzrokiem, bo to, co my widzimy kątem oka, Magdalena zobaczy jak obróci nieco głowę.
Przykładów dobrego widzenia jest jednak więcej niż niewidzenia ;-)
np.: układanie palety




A dzielenie się tym co widać za szybą samochodu- podczas jazdy: mama ten pan zamiata, a tam pani pobiegła, a zobacz tu jest szpak, 

- pan maluje drzewo
- a tam pan siedzi na przystanku
- o idzie babcia z laską, na szpilkach----/ mama aż przyhamowała- gdzie???/ -aaa żartowałam
czy już koło domu
-traktor bronuje pole,
-tak super -Magda!!! Jezu, Ty wszystko wiesz- powiedziała sama dowartościowując się ;-) zastanawiam się skąd to Jezu....
czyta tato gazety- nie ta piosenka- już przeczytałam gazetę- w sytuacji, z gestami i odpowiednim akcentem wychodzi takie zdanie zabawnie- ale zmiana płyty i słuchamy- Czerwone gitary-" ładne oczy masz"- cicho wiem
pomijam błyskawiczne dostrzeganie torebek, portfeli, komórek,czy kluczy, rolek, parasoli.....

Gorzej jest z postrzeganiem konsekwencji działań protestujących przez różne środowiska.................... - na razie udało się skłócić środowisko, a na tym siedzącym
u koryta zależało. Jak skłócić? A np: tak - Burmistrz miasta Oława - wycofał się z finansowania budowy nowej szkoły dla Niepełnosprawnych / dokończenia budowy/..... Teraz tzn. jutro 23.04- 
o 13.00 na sesji rady miejskiej w Ratuszu- odbywa się protest rodziców dzieci potrzebujących szczególnej opieki właśnie w sprawie - zapewnienia odpowiednich warunków do kształcenia i opieki dzieci niepełnosprawnych....
Mówiłam, że środki dla naszych rodzin są potrzebne, ale nie w takiej formie, wiem, ze opiekunowie dorosłych+ dzieci niepełnosprawnych są bez środków do życia, ale do rozmów powinno dojść wcześniej- a nie teraz pod naciskami....... Opinia publiczna nie zna naszych trosk, widzi tylko to co chcą przekazać media- skutecznie nas oczerniając, dyskryminując- tu nie chodzi o pieniądze, ale
o całe zaplecze, ubezpieczenie zdrowotne, rentowe, dostęp- realny do lekarzy i rehabilitacji, zapewnienie szans na zarobkowanie- czyli również odprowadzanie podatków w chwili poboru świadczeń, to zapewnienie odpowiednich leków- nie tylko ustawą, ale realnym możliwym ich nabyciem, to.....
A jednocześnie mówię głośno, te pieniądze - które od maja mamy dostawać, nie są środkami przesuniętymi z innych "gałęzi gospodarki", ani  odebraniem ich sobie przez polityków, ale są odebrane w środowisku niepełnosprawnych- uzdrawianie dzieci na komisjach.....o czym pisałam niejednokrotnie, brakiem refundacji leków- nowoczesnych, dających szansę na zdrowie,......to właśnie zabieraniem środków na budowę szkół......, albo wprowadzając kosztowny za krocie program umożliwiający rozliczanie podatków bezpośrednio przez US- a co to powoduje? - zabranie możliwości odpisu ulg podatkowych, darowizn i szansy na przekazanie 1% podatku,
Przykłady można mnożyć, ale nie oto chodzi- a chodzi o to żeby rząd miał środki dla siebie, a całe środowiska ludzi zepchnął na margines, którym można rządzić i manipulować....

piątek, 18 kwietnia 2014

Życzenia od Magdalenki



Niech czas Wielkanocny utrzyma 
nasze marzenia w mocy
i wszystkie życzenia okazały się do spełnienia
i aby nie zabrakło nam wzajemnej życzliwości
abyśmy przez Życie kroczyli w ludzkiej godności
i niech symbol boskiego odrodzenia był 
i dla nas celem do spełnienia.
Wesołych Świąt  Wielkiej Nocy !!!




Te słowa przysłała ze szkoły nasza Córka na kartce samodzielnie wykonanej i wysłanej.

środa, 16 kwietnia 2014

Jaja u Aniołków ;-)

W ubiegłym roku było jajo z gipsu medycznego tutaj. U Was tez powoli zbliżają się Święta?


A w tym roku zaczęliśmy: stymulacją dłoni ;-)
 pierwotnie, aby dac Pannie zajęcie na dłużej planowałam aby z piasku wypierała mak, ale aż taką wiedźmą nie jestem, zresztą co Magdalena winna, że przy tej pogodzie ręce mi wysiadły- znowu :-(



 gryzak w buzi, gdyż Panna wyjęła sobie kolejnego górnego mleczaka, a inny stały rośnie
 Część z tych "jaj" wędruje z życzeniami do Pań w szkole i terapeutów

 a w planach:


jednak terapie wyjazdowe najpierw- neurostrukturalna, odruchy twarzy, archetypy
i taktylna.
Dobrze, że wraca dzisiaj mąż, bo gdyby nie Szymek, który z timerem w ręku pomaga mi
w domu, nie wiem jakbyśmy ogarnęli wszystko na czas.
A co w końcu zrobiliśmy: kurka w szkole przez Madzię z panią Paulinką
 a jaja popołudniowe ;-)

wtorek, 15 kwietnia 2014

Przedpokój

To słowo, które w umyśle Magdaleny nie może znaleźć sobie znaczenia- jest sień, wiatrołap, ale powieś kurtkę i zanieś buty do przedpokoju powodują, że Dziewczyna gubi się i nie wie gdzie ma iść.
Dlatego z naszego słownictwa niektóre archaizmy  ;-) znikają
A proszę powieś kurtkę  w sieni i wynieś buty do wiatrołapu sprawdzają się.
Pewnie słów takich jest więcej, ale są wyrazy bliskoznaczne i zdania można budować
z zamiennikami.
Dlatego tak tylko Wam wspominam, życząc dobrego, radosnego, szczęśliwego, wspaniałego, pogodnego, miłego, ... dnia

niedziela, 13 kwietnia 2014

Niedzielnie

Dobrze jest zacząć dzień od obecności całej rodzinki na mszy świętej. Magdalena jest
po rekolekcjach odbytych w godz. szkolnych i dzięki naszym regularnym niedzielnym modlitwom
na mszy św., jest wyjątkowo spokojna, wychodzimy już tylko raz podczas całej mszy, dzisiaj
co prawda okazała złość, że nie dostała opłatka tylko błogosławieństwo przy komunii, ale magiczna bransoletka, którą dostała
od P. Rysi- bransoletka w formie zamka szybko zapinana i odpinana uspokaja Magdę ;-)
Niedzielny ponury dzień spędzony na basenie i na wspólnych zabawach mimo kwietniowej zmiennej aury i niskiego ciśnienia raczej jest udany, choć wypełniony wieloma przemyśleniami.....

piątek, 11 kwietnia 2014

A dzisiaj na poczcie...

Po szkole pojechałyśmy słuchając dobrej muzyki jak to Panna powiedziała- jakiej?
a takiej ;-)

na pocztę kupić znaczki i wysłać kartki. Banalne prawda???
Zanim z samochodu- 10 m-20 m doszłyśmy na pocztę jedna koperta była już rozklejona...
 piękny budynek poczty polskiej w Czernicy ;-)
Ale Pani Naczelnik super :-)), cierpliwie podawała klej to zakleić kopertę, to przykleić znaczek,który był przyklejony w złym miejscu, gdyż już się prawie wszystko udało, Magdalena ni stąd ni zowąd zabierała już Panu który własnie wszedł portfel. Tak Magdalena Go rozbawiła, że sam Jej ów podał, a ja spokojnie zapłaciłam, hmm - sytuacja niezręczna, ale ja sama byłam zdziwiona reakcją Pana- dobrowolne oddanie portfela Madzi, choć ja powiedziałam, oddaj nie Twoje i przy tym wiele śmiechu- Magda sama zwątpiła i grzecznie oddała, choć chwilę wcześniej karty już zaczynała wyciągać.
Uspokojona i radosna gdyż dostała klucze do auta....., z pełną premedytacją i wielkim uśmiechem wrzuciła owe, do jedynej kałuży jaka była przy samochodzie-
tak wiem co powiecie- po co zaparkowałam samochód przy kałuży... ;-)
udanego weekendu

czwartek, 10 kwietnia 2014

Przyjemne z pożytecznym

Jako, że w tym tygodniu nie mamy szczęścia z terapiami wyjazdowymi, wszystko robimy
w domu sami, wychodzi  z tego niezła zabawa, ale i ciężka praca.
Ringo bez problemu Panienka łapie i nawet rzuca tam gdzie zaplanuje
 

środa, 9 kwietnia 2014

Tadam- wreszcie udało się....

Udało się dzięki solidnej pracy wielu Osób uruchomić stronkę naszego Stowarzyszenia
zapraszamy :-) Tutaj: http://razemlatwiej_czernica.republika.pl/- jest już galeria z ostatnich urodzin:-)
A panu Lechosławowi dziękujemy za solidne zrealizowanie zadania :-))

A co u nas? z planów dojazdu dzisiaj do Opola- Prodeste nici- warunki pogodowe- tak mnie przeraziły, że po drugim miotnięciu autem na autostradzie zjechałam na pierwszym zjeździe i wróciłyśmy do domu, teraz za oknem bije grad, a Magdalena po masażach zasnęła- co już dawno się nie zdarzało.

Ufff udało się, ale i boli...

Udało nam się nakarmić łabędzie po szkole i rekolekcjach u Madzi, być na terapiach, Szymek na tenisie,
Była też rozmowa z panem- "mamy uważać na zaskrońce bo są tutaj nad wodą takie pomarańczowe"- hmm zaskrońca bać się nie trzeba, bo nic nie zrobi, poza tym pomarańczowa jest tzw.miedzianka- gniewosz plamisty- również nieszkodliwy-natomiast uważać trzeba na żmiję zygzakowatą!!!
 Te łabędzie są dzikie, nie takie jak w mieście- podpłynęły dopiero jak schowałyśmy się w aucie

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Rękawkowy wieczór

Kiedyś już prezentowałam ;-) owe rękawki- tutaj można poczytać, ale dzisiejszy wieczór,
był wyzwaniem dla całej rodzinki. Najsprawniej i bezproblemowo pokonała rękawki Madzia, mama odważyła się tylko na niebieski/ dużo bardziej szerszy, Szymek mimo obaw, że się udusi- jednak dzielnie również pokonał obydwa- czerwony był trzymetrowy i do tego węższy. ale jak tato dał się przekonać i wcisnąć w rękawki mieliśmy niezła zabawę, choć czerwony rękawek- sprawił trochę problemów..... i strachu- wąski ciemny długi tunel bez światła i możliwości zobaczenia jego końca...
Ale na szczęście wszystko skończyło się wielkim śmiechem :-)
 a i pokazy mody ;-)

niedziela, 6 kwietnia 2014

Czy lubi....

Czy lubi Pani kotki?

To pytanie przez cały tydzień zadawane było przez Magdalenę kilku paniom- tym z którymi rozmawia.
Początkowo był to tylko monolog w domu, gdzie Magdalena modulowała głosem i udawała różne Osoby, dla mnie cenne, ze odważyła się to pytanie zadać i wysłuchać odpowiedzi w jednym przypadku, w drugim przypadku- pociągnęła temat dalej, jak nazywają się kotki/ andrzejka i andrzej/ i było tych pytań z własnej inicjatywy więcej- czekając również na odpowiedź. Jednak w przypadku P. Ali, która ma dwa psy- Magdalena mając swoją odpowiedź nie chciała słuchać i przyjąć do wiadomości, że P. Ala lubi koty i miała jednego który mieszał z nimi 14 lat- powiem tak- rozmowa była cudowna ale Magdalena do końca nie wierzyła Pani Ali, i jeszcze wsiadając do auta usłyszałam dokładnie "podrobiony głos Ali"-
- Pani Alu?
- słucham
- czy lubi Pani kotki
- NIE!! Nie lubię
Melduję również, że prądy powietrza są ciepłe i przyleciały wreszcie bociany
A karmienie stadka naszych 40 łabędzi hmm nie udało się- zdążyły odlecieć ;-)
mamo i gdzie są łabędzie, one tu były widziałam
To piękne miejsce znane jest głownie wędkarzom- "pod dębami" jest też miejscem, gdzie uwielbiają pływać łabędzie mieszkające na okolicznych polach rzepaku, gdy wracałyśmy po południu były, a pod wieczór już nie :-((

sobota, 5 kwietnia 2014

Propozycja na śniadanie?

Zazwyczaj wszystko przypalam ;-) ale usłyszeć pochwałę od całej Trójki- to zobowiązuje
do podzielenia się propozycją na śniadanie :-)
Jako, że Sznupcia gotuje i robi cuda w kuchni, zdecydowałam, że choć raz i ja zrobię coś jadalnego ;-)
Zatem składniki:
Omlet na grzankach:
4 jajka
pęczek szczypiorku z cebulą
4 kromki pieczywa tostowego
sól
olej do smażenia
1/2 pęczku pietruszki lub rzeżucha
1-2 ząbki czosnku
"zielsko" umyć i drobno pokroić, jajka umyć i rozbić trzepaczką lub widelcem
a pieczywo tostowe- usmażyć na oleju/ oliwie na patelni na złoty kolor.
Takie pieczywko jeszcze ciepłe smarujemy rozgniecionym czosnkiem z odrobiną soli, na ciepłych tostach bierzemy nóż i kroimy nasze tosty w kostkę.
Teraz "zieleninę" dodajemy do jajek, mieszamy i wraz z grzankami wrzucamy na gorącą patelnię.
Smażymy " na wolnym" ogniu pod przykryciem.
zdejmujemy z patelni, kroimy na cztery
i życzymy Smacznego.

Magdalena i prosty sposób...

Jak to w naszym życiu bywa, nie nudzimy się, ale chyba tylko nam tak czas szybko śmiga, bo już nawet nie ucieka ;-) pewnie to przez tę godzinę z ubiegłego tygodnia, co nam ją jakieś spiskowce zabrali ;-).
Były ważne pytania, były urodziny, były terapie, były zabawy, był wyjazd do karmienia łabędzi..., był
i jest czas na oczekiwanie realizacji leku przeciwpadaczkowego, tym razem nie ma leku Trileptal 60mg/ml- zamówione jest u producenta leku i czekamy. Już mi się nawet nie chce komentować tego co "tuskowy" rząd nawyprawiał, w tym XXI wieku w pięknym kraju, gdzie ziemia i lasy już tez są rozsprzedawane obcym....
Brrr dobra wracam do naszego prostego sposobu na OBCINANIE WŁOSÓW MAGDALENIE.
Przynajmniej jeden wpis już był: tutaj, o dramatycznych przeżyciach u fryzjera....
Wczorajsze "strzyżenie na życzenie" późnym wieczorem bez wyjazdu z domu tylko z myśleniem co będzie dzisiaj jak Magdalena da radę....
Okazało się, że poświecenie taty i prosty sposób Uli- spryskiwacz-dały to czego nikt się nie spodziewał, Magdalena nawet nie mrugnęła okiem, tylko Mistrzyni musiała się na biegać, a tato trochę zmarzł....- zabawa jednak była super ;-)


zatem polecam ;-)