poniedziałek, 12 maja 2014

Bez tytułu- ale długo i chaotycznie ;-)

Po ostatnich marudzeniach i braku weny, nie powiem, że jest lepiej, ale inaczej. W piątek ruszamy
do Ustronia Morskiego, tzn. Magdalena i ja, Panowie kierunek Warszawa- chrzciny i ślub w jednym. My jedziemy pracować, a chłopaki bawić się i taka jest sprawiedliwość ;-)
Ale ten tydzień to jeszcze terapie, dzisiejsza wypadła- słońce- deszcz- tęcza- deszcz....

dzisiejszy poranek


Magdalena padła, jutro SI, środa- Opole- Prodeste, czwartek- Logopedyczne, Sensoryczne
i rehabilitacja ruchowa z Alą.
Szymek szkolna wycieczka na Ślężę- jutro, dzisiaj basen.......
A co było: Kolejny udany mój wypiek, który nawet w otoczeniu słodkiego kakao nie nadawał się
do jedzenia/ dokładnie było na FB- miło, że tulu Znajomych mnie pocieszało ;-)
Kochani, jak chcecie upiec ciasteczka wanilinowo- cytrynowe, to polecam pomylić torebki: proszek do pieczenia z torebką kwasku cytrynowego- smak niedookreślenia za to jakbyście zobaczyli nasze miny....... to tak o moich zdolnościach kulinarnych ....
  • Beata Dż Aniu ci wielcy kucharze własnie tak zachowuja sie w kuchni- improwizują  ciekawe jak smakują te ciasteczka 
  • Anna nie nadają się do jedzenia- są tak kwaśne, że kwas wypala usta jeszcze przez pół godziny, choć upiekły się i nawet ładnie wyglądają, to tylko do oglądania się nadają
  • Azja Odkuchni Nadaje się nadaje ... trzeba tylko dokładnie je pokruszyć wymieszać ze słodkim kakao uformować kulki i zjeść jako bajaderki.
  • Anna  O dzięki za pomysł Kuro Kochana 
  • ale za to mąż upiekł przepyszną karpatkę/ mleko sojowe zamiast zwykłego/, która znikała błyskawicznie/ to wygląd po 3 min/










Będąc u Taty, Magdalena miała dziadka dla siebie/ oglądali zdjęcia- Babci i Dziadka/ pomagała mi także sprzątać

Sama podróż też była przyjemna, mam nadzieję, że i do Ustronia te kilka godzin Magdalena da radę/ choć płyty, wierszyki, pacynki pewnie pojadą z nami.

Temat rękawkowy- też przerabiałyśmy- teraz jako teatr i praca części ciała:

 żabka poniżej
Po zajęciach z Koryną wraca wena mamie, jeżeli chodzi o masaż stóp- a jako, że odruch babińskiego się uaktywnił, masujemy paluszki i stópki różnymi strukturami, ale i pracujemy nad naprzemiennością- np.: pacynki na stopach- spróbujcie sami- to wcale nie jest łatwe unieść nieco nogę i na zmianę pracować
oczywiście są też  elementy terapii dr Sw. Masgutowej, ćwiczone codziennie, 
a pracujemy nad mową jak wspominałam
 zadanie polega na dobraniu w pary pasujących obrazków i opowiedzeniu Kto z kim się porozumiewa/ komunikuje/ przykład poniżej
- Madziu dlaczego Królowa z lustrem?
- Bo to jest zła królowa 
a pamiętasz gdzie ta królowa była?
- w Śnieżce
Dialog był dłuższy ale już nie pamiętam, chodzi mi głównie o to, że Magdalena pamięta co słucha gdy opowiadamy i czytamy, nie tylko cytuje bajki z podziałem na głosy- .........a taka mała zdolność- ....kolejna Madzi :-)), a i forma gramatyczna zachowana :-).
Jak widzicie ciężka praca rodziców terapeutów z wyboru ;-) oraz całego sztabu Ludzi pracujących z Madzią- dają efekty.

A tak przy okazji: praca z przedsionkiem i wodzenie wzrokiem, połączone z przecinaniem osi ciała- też jest pracą nad rozwojem - tak jak kołysanie, czy huśtanie :-)
 Magdalena siedzi na desce- kołysce- do balansowania, a można i tak :-)))  https://www.youtube.com/watch?v=58-atNakMWw
był i wyjazd jednodniowy, tym razem Szymek i mama
podróż do Przodków....
a w niedzielę- Tato i dzieci basen.
A i byłam dzisiaj w GOPS-ie jest nowa decyzja o wysokości świadczenia.....- ciągle mam wątpliwości nad taką formą "dotowania"......., ale dobrze że jest w ogóle

4 komentarze:

  1. Aniu, jak nie masz weny to nie masz, ale jak już masz...:)
    Udanych przygotowań do turnusu życzę.
    Kulinarnie idziemy łeb w łeb ;) Ja również ostatnio po raz pierwszy w życiu upiekłam ciasto, którego nie dało się zjeść. A myślałam, że to niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz szansę się jeszcze nauczyć, mi już wzrok siadł, umysł szwankuje ;-)
      miłe słowa - dziekuję

      Usuń
  2. ja cie krece Aniu - przy Tobie czuje sie jak leniuch :-))))))))))))) gratulacje pracowita mamo - prosze, znajdz miedzy tymi wszystkimi akcjami terapiami, wyjazdami choc troche czasu dla CIEBIE i dla was jako pary - calusy zestresowane przedegzaminowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziw, że nie chce mi się potem pisać ;-), jak nie mam czasu na myślenie to mi lepiej ;-) Trzymam kciuki- zdasz bo zdolna Jesteś.
      lecę podać Księżniczce obiad i kolejna tura domowej terapii przed nami- dzisiaj masaż słomka, szczoteczka do rąk i woda/ ciepła/zimna

      Usuń