niedziela, 15 czerwca 2014

Niedzielnie

Zaległości na blogu wiele, bo i przedstawienie rodziców, dzień sportu w szkole, dzień dziecka w szkole, wczorajsze urodziny, różne elementy życia, ale choć krótko o dzisiejszym dniu.

Zaczął się wpisem, zaproszeniem na fb:
Niedzielę czas zacząć- jak Ktoś nie wie od czego zapraszamy na mszę do Oławy kościół przy ul. Sobieskiego na 10.00- msza w intencji budowy nowej szkoły dla niepełnosprawnych dzieci- tak zawieszamy protest.
Po mszy basen i obiad w mieście. dobrej niedzieli i Wam Mili Znajomi 

Msza była w nowym miejscu dla Magdaleny i dla nas- młodzież śpiewała przy akompaniamencie gitary
 i skrzypiec. Oczywiście Madzia chciała grać, potem dojrzała jeszcze organy, a z Koleżanką- P. Teresą- chciała tańczyć Laurencję..., ale na możliwości Madzi i tak było super :-)
Intencja była sensowna i rzeczowo przedstawiona- o błogosławieństwo przy budowie nowej szkoły, o nowe godne miejsce do nauki, oraz porozumienie władz, aby szkołę w końcu wybudować. Spotkaliśmy kilku pracowników szkoły i niewielu rodziców...., nie będę komentować..- dla nas było to przeżycie. Potem Tato 
i dzieci basen w termach Jakuba/ tych podobno podwójnie opłaconych w budowie przez władze miasta.../ 
a P. Teresa- mama Kuby z  naszej szkoły w Oławie i ja- mama Madzi i Szymka- wspólna kawa i rozmowy na różne tematy. 
Obiad - bar przy basenie- niedrogo, a smacznie. A najważniejsze, na moją prośbę wyłączony telewizor, z hałasem w tle.
 Tato szybciej- jestem głodna
jeszcze szybkie lody, właściwie Madzia trzy wafelki i odrobina lodów, śpiewanie w aucie, drzemka, spacer 
z psem do lasu i mamy wieczór.
Ostatnio Magdalena ma gorsze dni- więcej mruczy, mówi szybko i niewyraźnie, zrobiła się " leniwa"- myślę, że jest po prostu zmęczona, nad morzem wróciły drzemki po obiedzie, trwają nadal- zawsze po szkole- 
a tym samym, nie zawsze  udaje dojechać się na terapie, nadrabiam w domu- terapiami metodą
dr Sw. Masgutowej/, ale też jestem zmęczona....
w poniedziałek ostatnie zajęcia przed wakacjami z P. Oksaną, podobnie we wtorek z Kamilem, w środę wyjazd do Prodeste, czwartek Ala i Dorota, piątek Monia i SI- chyba coś się rozpędziłam???
wtorek- wyjazd ze szkoły na wycieczkę - wspólny czas dzieci, nauczycieli i rodziców i wspólne gotowania,  w czwartek - wolne, przecież o Boże Ciało, a piątek nie SI z Monią tylko wyjazd do mojego taty- w końcu niebawem Dzień Ojca i imieniny Jana, Sobota- Nadolice Wlk- Skansen P. Golinoskich- święto truskawki.
A niebawem wakacje.....- trudny czas dla wszystkich, świetnie napisał o tym Paweł- choć wcześniej
od 23-27.06 turnus we Wrocławiu

4 komentarze:

  1. intensywnie....
    Aniu zwolnij bo siły same nie przyjdą :/
    mam nadzieję że widzimy się w lipcu?

    ps. dużo zdrówka i udanej wycieczki /czytałam na fb/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wycieczka była pracowita, pouczająca, wspaniała :-))
    tak do zobaczenia w lipcu, co prawda jadę tylko z dziećmi, ale mam nadzieję, że się spotkamy :-))) buziaki dla Gabrysia

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo a gdzie- jesli mozna zapytac- macie turnusy we Wroclawiu? bardzo szukam i nic... serdecznie pozdrawiam! mag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze w http://asto.net.pl/- ale chyba juz późno i miejsc nie ma, proszę sprawdzić

      Usuń