czwartek, 26 czerwca 2014

Różnie z życia

Dzieje się wiele w naszym życiu, jak zawsze :-), ale ostatnio mało jest o Samej Księżniczce.
Może dlatego, że to co jest Jej stereotypiami jest tłem naszego życia, co nie zmienia faktu, że staramy się, nauczyć Panienkę- zachowań akceptowalnych społecznie- dla Jej dobra i bezpieczeństwa. Dlaczego Ktoś zapyta pozbawiamy Magdaleny bycia sobą?
Nie nie pozbawiamy, staramy się, aby mogła funkcjonować na tyle, ile to możliwe wśród ludzi zdrowych, bo przecież nie jest normą- np.: zabieranie torebek kobietom- aby zobaczyć, czy znane Magdalence przedmioty w owej się znajdują....
Teraz mija kolejny rok szkolny, co chwilę Panienka przynosi jakiś dyplom, nagrody- za osiągnięcia- cieszymy się z tego równie mocno, co z dyplomów Szymka, staramy się funkcjonować i nie wariować, choć zmęczenie robi psikusy....
piasek to świetny materiał do zabawy- z tatą na placu zabaw :-)

Do tego znowu, burmistrz utrudnia realizację budowy szkoły..., teraz wycofał się z zadeklarowanej kwoty 6,8 mln....., nie chcę już komentować i pisać o tym "nieczłowieku" ......
Magdalenę czas chwalić dalej, żartuje adekwatnie do sytuacji, stara się prowadzić rozmowy już nie tylko schematami/ choć to ciągle dominuje/, mówi więcej od Siebie, sama jak Ją coś zainteresuje drąży jak to działa/ sprawdza/ ostatnio - już z pół roku, ale dla taty, to nowość, dla mnie norma- regulacja wysokości, siedziska i odchylenia krzesełka w pokoju- niby nic wielkiego, a jednak samodzielne dopasowywanie "wysokości, aby mi było wygodniej".
Dzisiaj na śniadanie smażyła chlebojaje/ czyli wybijanie jajek do talerza, ubijanie, moczenie chleba, na patelnie nalanie oleju, układanie kromek, obracanie, zdejmowanie na talerz- i zajadanie.
Bez piktogramów, obrazków, po prostu logicznie i dobrze wykonane zadanie.
Poza tym, żartowanie- to abstrakcja- to wyobraźnia :-)))
Spadł deszcz- nie trzeba podlewać ogródka ;-), ale trzeba pomalować samochód, bo jakiś taki smutny, normalny ;-)

A poza tym, przygotować Szymka na wyjazd- kolonia zaczyna się 2.07., na weekend jedziemy do mojego Taty....., a jutro kończymy turnus we Wrocku w ASTO- jest wspaniale, cudownie i szczerze ręce Terapeutek leczą- namawiam właśnie mamy, aby dały i sobie czas na stole, gdy dzieci są rehabilitowane- dla naszych zszarganych emocji, czaszkowo-krzyżowa, neurostrukturalna, taktylna, elementy odruchów twarzy, refleksologia- stawia na nogi :-)))
Dobrego każdego dnia :-)

2 komentarze:

  1. wypada Wam tylko życzyć udanych wakacji !!! Niech pogoda dopisuje, a dobry humor nie opuszcza....odpoczywajcie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy Sznupciu, Tobie również samych dobrych chwil :-)

    OdpowiedzUsuń