piątek, 18 lipca 2014

Turnusowo

Najwyższy czas napisać słów kilka o turnusie. 12 terapeutów, 6 grup, zajęcia indywidualne wg grafiku, jedyny mankament w naszym przypadku zajęcia są od 11.00 i od 10.00, czyli najlepszy czas na intensywną naukę spędzamy różnie, to wykonując terapie metodami dr Masgutowej,
to bawiąc się w piasku, to  spacerując w deszczu, to robiąc wianki, to czytamy bajki lub zagadki, to gramy w piłkarzyki, to jednak używamy ipoda dla relaksu, zajadamy maliny, które z Nowego Targu przywozi Kuba- super organizator i pierwsza pomoc w gardłowej sprawie. jest wiele dla mnie nowych "rodzin", ale ten turnus to turnus ciszy dla mnie, uciekam, nie szukam kontaktów,
zmęczona jestem poznawaniem kolejnych trudnych historii, zaangażowania rodziców....., nie nie jestem obojętna, jestem zmęczona, ale mimo zmęczenia, a dzięki obecności Syna/który pomaga mi bardzo, bardzo, bardzo/- mogłam wczoraj o 22.00 mimo chłodu poleżeć w jacuzzi i słuchać ciszy, patrzeć na noce niebo, a chwilę potem uświadomić sobie, że moje ostatnie 12 lat to dzieci- oczywiście są chwile na czytanie książek, słuchanie muzyki, ale ja czuję się tak jakby te 12 lat było jedynymi w moim życiu......, nie pamiętam, co robiłam wcześniej, zostały w pamięci tylko migawki, zdjęcia w albumach....
Dobra nie przynudzam, post miał być o turnusie.
W planach wycieczki do Zakopanego i Rabki, dla rodziców wyjście w góry i aqua park w Nowym Targu dla dzieci, było granie górali i zabawa z dziećmi, Madzia nawet dostała smyczek i mogła zagrać ;-) na skrzypcach. Turnus w Natanaelu, to rewelacyjny pomysł :-).









 poznajemy miejscowych ;-)
 Magdalena przestraszyła się kury hmm- nowość dla mnie
 po burzy w deszczu kąpiel





A jakie zajęcia: muzykoterapia, SI, logopedyczne zajęcia, hipoterapia, terapia indywidualna, terapie  grupowe, burza mózgów dla rodziców na warsztatach, dobre jedzenie, fantastyczna obsługa, ładne i wygodne pokoje, my mamy dużą łazienkę.
Ale w tym wszystkim są stereotypie Madzi, które dla niej i dla nas są uciążliwe,.....to właśnie chyba te zachowania powodują, że mam ochotę zamknąć się i zrezygnować...., choć wiem, że to byłoby najgorsze rozwiązanie dla Magdaleny i dla Jej samodzielności, nabywania umiejętności, zachowań społecznych, czy samoświadomości ....


 Z Szafirem chce się Panna bawić, ale spina się i boi
 Natomiast jazda na Hemoglobinie to tylko radość i nie zamykająca się buzia

 i tak kocha konie
muzyka i si
teraz godz. 15.00 zajęcia grupowe, przez te kilka godz. wydarzyło się wiele innych ważnych spraw, które trochę zmieniają mój pogląd na turnus...., na terapeutów Madzi, a może moja dawka chemii na dzisiaj i zdarzenia robią swoje...

1 komentarz: