środa, 9 lipca 2014

Znowu kulinarnie z Łopuszna w tle....

Miałam pisać o arteterapii w Głogowie u Koryny i Michała, oraz super artystycznej piwnicy,
ale to już było, a będzie w innym terminie na blogu, a teraz przygotowania do wyjazdu- turnus w Łopusznej w okresie 13.07-27.07.2014.
Zacznę kulinarnie- jak zrobić spalony dżem z czarnej porzeczki:
Długo owoce obrywać z działki, następnie oczyścić z szypułek i dokładnie umyć, wrzucić
do garnka z potrójnym dnem, wsypać 1 kg cukru, smażyć tydzień z przerwami nie zapominając o mieszaniu, a w dniu w którym planujesz przełożyć dżem gotowy do słoików, zaczynasz w necie szukać ośrodka "Natanael" w Łopusznej i jak tam dojechać.
Przypalenie dżemu gwarantowane :-(((
Ale najważniejszy między terapiami jest relaks :-) w te upalne dni

W sobotę ok. 22.00 wraca Szymek z kolonii w Krynicy Morskiej, a w niedzielę rano ruszamy "zakopianką" na turnus w góry.... hmm moje nowe szpilki ;-), raczej się na szlaku nie przydadzą ;-)
choć są wygodne, bardziej niż adidasy, w których nad morzem skręciłam nogę na prostej drodze :-(
             A jakie terapie w czasie wakacji ma Magdalena: poniedziałek i piątek- rehabilitacja ruchowa- usprawniająca, środa- terapie dr Masgutowej/ neurostrukturalna, odruchy twarzy, taktylna/
i w czwartek zaczynamy konie....- dla Magdaleny to kolejna próba- sama chciała zobaczymy...
nie piszę, że codziennie w domu tez pracujemy- bawimy się przemycając różne zagadnienia, 
to czytanie, rysowanie, wodzenie wzrokiem, naprzemienność, przedsionek.....
Trzymajcie kciuki, abym nie błądziła tak jak w Głogowie.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz