wtorek, 5 sierpnia 2014

Ech...

Od kilku dobrych dni zbieram się, żeby napisać Wam co się dzieje u Madzi, jak mijają wakacje, terapie, wolne chwile i ech wizyty lekarskie...., ale jak coś się dzieje, to za bardzo nie chce mi się pisać....
A ....mamy własną żabkę ;-), której Madzia nazbierała kwiatków
 a i pracujemy nad precyzją chwytu szczypcowego, ale kończy się zawsze tak samo... ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz