wtorek, 7 października 2014

A co u Magdalenki Kochanej Panienki?

Kolejna wizyta u Neurologa, realizacja recept- hmmm tylko 400 zł kuracja Madzi na trzy miesiące, papiery o SUO złożone, krótko robimy swoje

a w normie, jak na możliwości Panienki- obrazkowe zagadki
 jeżdżenie po krzakach

- tato ubierz kask- jak jedziesz 
 a to piszemy, albo uczymy się pisać ;-)
 a to inne zagadki- wiersze i piosenki
 a to próba samodzielna - jazdy
a to zagadki- bajki
 a to terapie w domu
A teraz rozpoczął się kolejny turnus Magdaleny i mamy, jak zwykle w ASTO, wśród cudownych ludzi i fachowców.
do tego jeszcze jazdy konne :-)

i jak tu uwierzyć, że chwilę temu Madzia bała się koni, a co dopiero terapii

3 komentarze:

  1. Magdalenka świetnie radzi sobie i na rowerze i na koniu. Gratulacje! Mam nadzieję, że turnus przyniesie Wam wiele nowych dobrych zmian, ale i wiele radości!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy i wzajemnie radości i cudownych chwil Mamo :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy widzę takie zdjęcia to czuję taki ogromny przypływ pozytywnej energii, że aż się w głowie kręci, a uśmiech sam rozjaśnia twarz. Dużo sił i zdrowia życzę z całej swojej mocy!

    OdpowiedzUsuń