piątek, 24 października 2014

Dzieje się jak ...

Dzieje się jak zawsze wiele, terapie, dojazdy, badania, spacery, wycieczki, spędzamy razem czas,
a jak;-o, że słońca chwilami brakuje łykamy wit. D3, ja łykam - do kompletu innych pigułek- a mam wiele nowych :-)
Ale do rzeczy- chwil spędzanych na wyjazdach, terapiach, spacerowaniu, obrywaniu jabłek, robieniu wiązanek na groby przodków...... wycieczka na zbiornik Jeziorsko na Warcie...


 nawet we mgle piękne "tarantowate" konie Madziunia wypatrzyła






czy wieczorne spacery po parku
 





oooooo mama na drzewie jabłka obrywa
Madzia ornitolog w akcji ;-)




Dzięki Ani i Jej Córkom spełniamy  swoje marzenia














karmienie tuptusia

czy przygotowywanie naleśników dla nas


7 komentarzy:

  1. Pięknie tam u Was! A razem spędzony czas to najlepsza rehabilitacja. Pozdrawiamy serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak wspólny czas to doskonały czas :-) pozdrawiamy i my, a i uściski odwzajemniamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozwoliłam sobie nominować Waszego bloga do Liebster Blog Award. Sympatyczna zabawa, trochę ruchu wokół bloga, a szczegóły na inni-razem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, z przyjemnością oglądam Wasze focie, i z podziwu nie mogę wyjść, jakie Te Twoje dzieciaczki już duże :) Madzia pięknie sobie radzi! Tak dużo pozytywnej energii od Was bije!
    Życzę zdrowia i gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniale sie bawicie kochani. Ja tez zawsze marzylam by jezdzic konno. W dziecinstwie podczas letnich wakacji zbieralam aronie, by zarobic sobie troszke na lekcje jazdy konnej. Na kilka mi wystarczylo i tyle. Takie moje nie do konca spelnione marzenie.

    OdpowiedzUsuń