piątek, 28 listopada 2014

Piątek dobiega końca

Tato jeszcze w pracy, po drodze pewnie zrobi zakupy i odbierze leki z apteki, a jak zaczął się ten dzień?
od drugiej do czwartej Magdalena "cierpiała" na dobry humor i bezsenność, do szkoły jednak nie spóźniła się- bo wchodziła .... przez okno - hmm - to tak z radości - bo chciała szybciej zobaczyć się z Paniami.
Temat został już przerobiony- nie za wszelką cenę dawać radość Dziecku- gdy szczególnie w grę wchodzi bezpieczeństwo!!
A sami wiecie, ze zachowania naszych dzieci są czasami irracjonalne i lubią rzeczy niedostosowane społecznie .... dobra już nie nudzę.
W szkole dzień andrzejkowy i P. Magda grała na gitarze, były fajne zabawy i prezenty mikołajkowe, ale też pojawił się temat "zgryz". Jak sprawdzę wszelkie przepisy i ustalenia na pewno napiszę Wam o pewnych działaniach nie fair pewnej fundacji z Wrocka, -o której nigdy w życiu nie słyszałam......
Popołudnie już było lepsze- po przerwie spotkanie z Naszym Kochanym Zawodowcem z SI. Radość była tak wielka, ilość zadań wykonana ogromna i wymienione wszystko po kolei, ale wykonanie
w tempie żółwia, spadek ciśnienia i ziąb odbiera chęć do działania ;-)
a wieczorem hydro




Wam Mili również udanego wieczoru

3 komentarze:

  1. No super hydro u Was!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby miłość do szkoły trwała jak najdłużej! Piana-genialna:))

    OdpowiedzUsuń