niedziela, 15 lutego 2015

Już kolejna niedziela

Rozumiem, że czas szybko ucieka, ale nawet Szymek zawołał już znowu niedziela.
Ta zaczęła się śpiewem ptaków za oknem i bielą szronu w okół. Na drewutni dwa kosy bawią się w ganianego, w karmniku sikorki i wróble, na drzewach głową w dół biegają kowaliki, a pod karmnikiem kukurydzę dziobią gołębie, troszkę dalej pod czereśnią sójki szukają pestek po owocach. A słońce ogrzewa swoimi promykami całą okolicę. Tym romantycznym widokiem sycimy oczy i duszę, czas na śniadanie i mszę w wojnowickim Kościółku, gdzie od niedawna przy ołtarzu służy z wielkim zapałem wśród Innych chłopców i Szymek.
Mało nas tutaj, bo życie jakoś szybko mija w codziennych obowiązkach, czasami gdy nie śpimy w nocy, próbujemy bawić się, a potem hmm padamy w ciągu dnia. Ale ciągle w ruchu.
Oczywiście niezmiennie wg grafika terapie wyjazdowe i domowe- poniżej terapia w domu, przez Fachowca Terapeutę, -metody dr. Masgutowej, pozostałe dni w tygodniu ćwiczą rodzice
 Dzieci przygotowały wszystko na kopytka, a mama hmm mimo, że zgodnie z przepisem znowu zrobiła coś co kopytkami nie było - ale Kochane dzieci były głodne z bułką tartą i odrobiną ksylitolu zajadały ze smakiem
 a i w domu mąż pamięta o codziennie świeżych kwiatach
 oczywiście były też pączki- wspaniałe, wyśmienite, z przepisu Babci z Turowa
 a w ruchu, ciągle- bo to chyba widać ;-)

 aaaaaaaaa i bal był w szkole- tym razem- Muszkieter-ka, bawiła się wspaniale, a DJ Grzegorz grał świetnie i tańczył z Madzią jak i wiele Innych Osób, które jak Magdula lubią tańczyć
Pozdrawiamy słonecznie i promiennie, ruszając na wycieczkę- na drugą stronę Odry...
na wieżę widokową...... ja nie wchodzę- odpadam.... a Kto idzie z Madzią i Szymkiem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz