poniedziałek, 23 lutego 2015

W poszukiwaniu...- bobrów

Antybiotyki Szymek już wykończył ;-), zatem niedziela w ruchu, basen niestety odpada- siedlisko milionów nowych zarazków, ale dzień jakiś szary co tu zrobić?
Przypadek- program telewizyjny rano o bobrach- dał podpowiedź- Jedziemy szukać bobrów w okolicy!
Zjazdy na tyłku po błocie przy stawie w Miłoszycach, choć nieplanowane dały wiele śmiechu ;-)



bobrów nie było, ale było super błoto i zabawa, a nawet ognisko na stercie kamieni i walka na rozsypujące się pałki wodne

 


 

 A także wyjazd na śluzę w Ratowicach
niestety znowu okazało się, że " Polak potrafi"- nie spisywaliśmy rejestracji tych trzech samochodów, które mimo zakazu, wjechały na śluzę, widzicie jak jest wąsko ? My musieliśmy szukać miejsca
na schronienie się, żeby koła samochodów nas nie staranowały....., szkoda, że znowu łamie się przepisy,
dla własnych oszczędności, a jak śluza przestanie spełniać swoje zadanie z powodu uszkodzeń, to.........

Bobrów oczywiście nie było, a zabawa była przednia, ciuchy do prania, buty do czyszczenia,
pozdrawiają Aniołki

2 komentarze:

  1. bobry może i były..., ale się nie pokazały ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co tam bobry, ważne, że miło spędziliście czas :)

    OdpowiedzUsuń