środa, 25 marca 2015

Piękna pogoda

Zatem w domu siedzieć szkoda. Jeszcze niedawno Magdalena bała się koni- teraz niemalże codziennie jesteśmy u Ani, a Magdalena zaczyna dzień, i kończy opowieściami o koniach, lub oglądaniem ich zdjęć, czy swoich filmików z hipoterapii
 Do jednego Magdalena chyba się nie przekona- ale to mnie nie dziwi- do karmienia koni z ręki- chrapy są miłe w dotyku, ale ślina i marchew w połączeniu już nie ;-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz