czwartek, 7 maja 2015

Maj się mai

Zrobiło się pięknie, właściwie nastała najcudowniejsza pora roku, kwitną bzy, konwalie, drzewa owocowe, zieleń zrobiła się "soczysta"- to jak mamy siedzieć przy komputerze?
Poza tym, jednak wdarły się jakieś wirusy albo alergia - Magdalena kaszle i pod okiem założyła hodowlę jęczmienia. Zatem wizyta u lekarza, leki wykupić..., te przeciwpadaczkowe też- hmm tym razem rachunek 589,25zł plus syropki na kaszelek....
słuchamy dużo nowej muzyki- harcerskiej i nie tylko np.: Narysuję dla Ciebie Aniołka
 Terminarz terapii nie zmienił się, zatem poniedziałek, środa, piątek- konie, wtorek zajęcia logopedyczne, środa - terapie wg metody dr Masgutowej, Czwartek- zajęcia w Ostoi- we Wrocławiu/ 3 godz./ oraz piątek zajęcia z SI z naszym Zawodowcem.
maska mamy z tym ogromnym nosem i druga subtelna Panienki Magdalenki ;-) nie będę rozpisywać się dlaczego ja mam całą maskę, a Madzia- nie- bo jest to jasne





sezon wędkarski rozpoczęty ;-)
kąpiele błotne również



piaskownica nasza ulubiona też już zaliczona
zatem ogólne szczęście osiągnięte ;-)
a i sezon grillowy rozpoczęty

Wszystkich pozdrawiamy i cieszyć się wiosną uciekamy

5 komentarzy:

  1. duze dzieci juz mamy Aniu :-) - piekne zdjecia - bije od nich taka mila i beztroska atmosfera - mimo wszystko - tak po prostu - dzieci, dziecinstwo, lato i zycie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak duże :-) dzieciństwo, radość i życie

      Usuń
  2. Chyba po moim ostatnim komentarzu poczułaś się wywołana do odpowiedzi. Aż mam wyrzuty sumienia ;)
    Rachunek w aptece pominę milczeniem. Nie byłam w stanie sobie wyobrazić, że leki przeciwpadaczkowe mogą być aż tak drogie!
    Widać, że majowo u Was :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia z konikiem-rewelacja!

    OdpowiedzUsuń