poniedziałek, 25 maja 2015

Myślałby Kto, że u nas tak sielankowo ;-)

Mija kolejna niedziela, życie pędzi jak oszalałe....., nie nadążam za swoimi myślami, a co dopiero z wpisami na blogu.... Ale dla Was postaram się znaleźć czas, żeby choć słów kilka napisać i wiele fotek pokazać.
Ale dopiero w poniedziałek jak dzieci położę spać- tato w Polsce- hmm bo Olsztyn to przecież Polska ;-)
Pozdrawiamy "Olsztyn".

Tato i Madzia podziwiają wiosnę w parku szczytnickim, Szymek i mama w Straży pożarnej/ to było 16.05/




 ćwiczenia sprawności przeciwpożarowej
 nasze cudowne miejsce- gdzie jest zawsze sielankowo Ania, Klaudia, Madzia, Sara- dziękujemy

 festyn w Wojnowicach- jak straż pożarna- to i my- pozdrawiamy Strażaków z OSP Kamieniec Wrocł.
i czas dla nas
 z kolegą do jrg 7- pozdrawiamy i dziękujemy za chwile dla nas i jazdę po placu
 jak widać nie tylko wozy i siłownia, ale i nauka gry w bilarda

zaraz potem intensywne jazdy na zajęcia i do szkoły, Szymek do lekarza- jedno ukąszenie.... ech jak się coś ma dziać to zawsze od niespodziewanej strony..../ już jest kolejne ukąszenie i kolejna wizyta..../
 to tylko tydzień z życia....
kolejny festyn, kolejny wyjazd, tym razem piknik rodzinny w Ratowicach i wyjazd do Katedry
 i Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu
 most pajęczy

 "nad rzeczką, opodal krzaczka..." zaczęła Magdalena- mieszkała kaczka krzyżówka, 
która się nie bała

 oczywiście jazda konna- terapia - dzisiaj

nie tylko jazda i ćwiczenia, ale praca z koniem....
 terapie w domu
 malowanie niezmiennie auta



i bańki mydlane w Ratowicach, oraz oczywiście.... Nasi Kochani Strażacy z OSP Nadolice Wlk.

  
i oczywiście Opcja- powitana buziakiem w nos, tak samo pożegnana, gdy opuszczaliśmy piknik
 



 a tak w ogóle- tato założył "słonika"

i każdy dzień zakończony na trampolinie...
Wiem, że zdjęć wiele- za dużo jak na jednego posta, ale takie jest nasze życie....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz