piątek, 31 lipca 2015

Hmm... niech Ktoś powie, ze to przypadek...;-)

Czwartkowy dzień Magdalena spędziła w pracy z tatą/ po raz pierwszy odważył się tato połączyć, to wybuchowe zestawienie..... i mimo, ze było trudno dali radę- Magdalena chętnie pomagała...

wiedząc, ze dzięki temu pojedzie z tatą do aqua parku we Wrocławiu, gdzie bywał tylko Szymek.
Spędzili tam trzy godziny, dzięki P. Darii.... w cudownej atmosferze mimo tłumów, potem jeszcze zakupy
 i powrót do domu późnym wieczorem
Zjedzony obiad i czas na odpoczynek...
relaks przy Mumio- mama umarła, gdy usłyszała ten skecz- kiedyś na żywo..., a teraz po ciężkim dniu, Córka dobrała coś na 100%

czwartek, 30 lipca 2015

Kolacja

Raz kiedyś można poszaleć skoro Magdalena codziennie zjada mnóstwo owoców/ czereśni, jabłek,malin, poziomek/ i zagryza/ warzywami/ marchewkami....

środa, 22 lipca 2015

Jako, że

Jako, że Magdalena Maria ma dzisiaj Imieniny, czas najwyższy wspomnieć o 12 urodzinach, które przygotowaliśmy z Szymkiem, a były właśnie w dniu powrotu z turnusu.
Zdjęcie środkowe- to właśnie wejście Panienki do domu- ono mówi wszystko :-)
Życzenia złożone, Szymek zagrał na keyboardzie sto lat, a potem do wieczora zajadaliśmy pyszny czekoladowy tort upieczony przez Monikę, a przyozdobiony siłami Szymona i mamy.
A z okazji Imienin-  z mamą zajęcia we Wrocławiu- z Alą, a tato wieczorem zabrał dzieci na basen i lody

A jednak....

A jednak na turnusie mimo pracy wypoczywa się, nie sprzątasz, nie gotujesz, nie zmywasz, możesz
skupić się tylko na Dziecku i czasie dla Niego, terapii, poprawie tego na co w codziennym życiu nie masz szans,

wtorek, 21 lipca 2015

Dzisiaj PPP Wrocław

Poradnię, celem złożenia wniosku odwiedził dzisiaj Mąż- wniosku o dalsze kształcenie, czyli 4-6 klasy. Na czwartym nowocześnie urządzonym piętrze, w pokojach, gdzie zaglądał -po dwa biurka- przeważnie puste, ale udało się znaleźć Kogoś w kancelarii- i tu zaczęły się schody...
Najpierw córka zginęła - po wpisaniu imienia i nazwiska strona pozostawała pusta..., podanie daty urodzenia pozwoliło jednak odnaleźć jej kartę. Uff - okazało się przedwczesne. Czy córka była u nas badana w tym roku? - padło pytanie,
no nie - odpowiedział niepewnie mąż - ja tylko chciałem złożyć podanie, wniosek aby mogła kontynuować naukę w klasach 4-6, w szkole coś takiego potrzebują... - mówił dalej niepewnie
Tak, tak, - powiedział urzędnik - ale czy była u nas badana w tym roku?
Ponieważ telefon żony milczał jak zaklęty (żona intuicyjnie czuje gdy trzeba mieć wyciszony tel. lub być poza zasięgiem jego wibracji ) mąż włączył myślenie z nadzieją, że logika i rzeczowe argumenty popchną sprawę do przodu!
Proszę pana - zaczął już pewniej - moja córka jest od urodzenia niepełnosprawna, ma ważne
orzeczenie o niepełnosprawności, chciałem tylko złożyć wniosek a mam robić jakieś badania? to trąca hipokryzją!!!
-TAKI MAMY KRAJ - usłyszał od urzędnika...
Odwrócił się na pięcie i wyszedł.
.
Cóż "taki mamy klimat"  - pomyślał i poszedł zastanawiając się czy wszyscy urzędnicy w Polsce zarazili się od Elżbiety B.

 Na badanie można się umawiać telefonicznie w drugiej połowie sierpnia na wrzesień lub październik..


Czego kilka dni temu nie mogłam zrobić - umówić się telefonicznie- usłyszawszy od pani urzędnik

nie będę tego rozwijać, robić wywodów o konieczności dostarczania kolejnego bzdurnego papieru we wrześniu....., takie są ustawowe wymogi, a mamy jeszcze dodatkowo do starostwa  dowieźć jeden papier, jak już będzie orzeczenie z poradni  ppp.

piątek, 17 lipca 2015

Tajemnica Górala

Post swój początek miał pierwszego lipca, gdy Madzia i tato wędrowali ścieżkami Ochotnicy...., dzisiaj właściwie to nie ma już znaczenia, jest tylko wspomnieniem miłego spaceru wśród zakątków leśnych dróżek, tym bardziej, że turnus skończył się tydzień temu....A jednak przejście tajemniczym skrótem poprzez ścieżynkę saren i pojawienie się mostku....- kładki, którą Panna pokonała bez obaw, chyba warto wspomnieć
Próbuję sobie przypomnieć - jak my spędzaliśmy wakacje, hmm nikt nie organizował mi wycieczek, wyjazdów gdy byłam w wieku dzieciaków- choć przepraszam w czwartej klasie byłam na obozie wędrownym w Bieszczadach- miłe wspomnienie- choć było ciężko....
Dzisiaj ciągle coś musimy wymyślać, angażować się bez chwil wytchnienia- czy to normalne?-

cały wywód diabli wzięli- może moje rozterki muszą zostać w mojej głowie.....pozdrawiam zmęczona, zrezygnowana bez widoków na " różowe okulary"
Anka

czwartek, 9 lipca 2015

Zakończenie roku szkolnego i co dalej?

Pierwszy etap edukacji szkolnej za nami- Magdalena odebrała świadectwo sama z środka sali od Dyrektora- niby nic- a jednak wiele- wyczytana poszła sama, świadectwo otrzymała, uścisk dłoni i powrót do ławeczki/ po drodze tylko jedna ulubiona Pani, z którą przyszła do mamy.

 P. Magdaleno- BARDZO DZIĘKUJĘ ZA TE 3 LATA
 Piękne pamiątki- zdjęcia od pierwszej do trzeciej- migawki z zajęć
P. Sabinko- mam nadzieję, ze zobaczymy się we wrześniu- dziękuję za ten kolejny rok :-)
To pozytywne elementy, natomiast negatywne są takie, żeby mogła przejść do kolejnego etapu- potrzeba kolejny papier z poradni pedagogiczno- psychologicznej.... to jest chore, głupie, niepotrzebne, poradnia znowu nam się zmieniła, znowu kserowanie wszelkich papierów- od połowy czerwca zbieram się żeby pojechać- i na razie tylko ciarki po plecach mi łażą- na samą myśl, że muszę znowu coś komuś udowadniać- najgorsze jest to, ze to wszystko to fikcja, bo co z tego, ze masz takie a nie inne zapisy w orzeczeniu, czy zagwarantowane w ustawach- kiedy rzeczywistość brutalnie rzuca Cię na betonową ścianę......
po tylu latach powinnam być już odporna na te wszystkie bzdurne papierkowe sprawy, ale popadam
w apatię.
i za mamą Emila zaczynam wizualizować ;-) - polecam Wam- tego bloga- Ta Kobieta pisze niesamowicie :-) nie zapominajcie - jak znacie o blogu Doroty- mamy Piotra- i chociażby ostatni wpis : "wa wa wakacje"

środa, 8 lipca 2015

Wycieczka do Oławy ;-)

Zaraz po sobotnich urodzinkach, w niedzielę wybraliśmy się na zlot pojazdów zabytkowych 
i basen do Oławy, trafiliśmy akurat na paradę. Mimo tłumów czuliśmy się świetnie- Magdalena była
w swoim żywiole :-), ale jak zobaczyła stary autobus chciała do niego wsiadać i jechać
na wycieczkę- tym razem nie miałam na tyle odwagi, by nawet zapytać o taką możliwość....







 motor choinka z super nagłośnieniem Pannie tez się podobał


 Oczywiście Magdaleny "upodobania" do krótkofalówek i zaczepiania "mundurowych" trwają- tym razem szybka Panna Magdalena, gdy spacerowała z mamą- w ułamku sekundy pozbawiła jednego z ochroniarzy krótkofalówki- oczywiście - z krótkim komentarzem mamy do Panów- za bardzo nie brońcie się przed Panienką ;-)
Z uśmiechami na ustach i podziwem dla szybkości Madzi- chwilę porozmawialiśmy,
a Magdalena skorzystała z radia :-)



Na basen w końcu nie poszliśmy, gdyż zaczęły się wieczorne koncerty i to bardziej Magdalenie odpowiadało- jak widać powyżej- pogowanie przy muzie rockowej to super zabawa.
My byliśmy zmęczeni, Madzia nie. Poniżej migawka ale takie skoki trwały ponad pół godziny.
A przy okazji pozdrawiamy Strażaków  OSP z Bystrzycy O.
video

Urodzinki ze Stowarzyszeniem...

Urodziny dla naszych podopiecznych urodzonych czerwiec i lipiec, w Stowarzyszeniu organizujemy już kolejny raz, te były troszkę inne, gdyż były również zakończeniem projektów finansowanych przez Gminę Czernica z arteterapii i muzykoterapii. Zatem były prace które dzieci robiły i był występ, ale i zabawa, i tort.
 A prezenty wręczał Wójt i z Prezes Stowarzyszenia Razem Łatwiej.





a prawdziwe urodzinki są już 11.07- zatem przed nami pieczenie torta i przygotowywanie powitania w domu- Magdalena wraca z turnusu właśnie 11.07. Szymek ma dużo ciekawych pomysłów na Ich przyjęcie zobaczymy co uda się zrobić.