piątek, 31 lipca 2015

Hmm... niech Ktoś powie, ze to przypadek...;-)

Czwartkowy dzień Magdalena spędziła w pracy z tatą/ po raz pierwszy odważył się tato połączyć, to wybuchowe zestawienie..... i mimo, ze było trudno dali radę- Magdalena chętnie pomagała...

wiedząc, ze dzięki temu pojedzie z tatą do aqua parku we Wrocławiu, gdzie bywał tylko Szymek.
Spędzili tam trzy godziny, dzięki P. Darii.... w cudownej atmosferze mimo tłumów, potem jeszcze zakupy
 i powrót do domu późnym wieczorem
Zjedzony obiad i czas na odpoczynek...
relaks przy Mumio- mama umarła, gdy usłyszała ten skecz- kiedyś na żywo..., a teraz po ciężkim dniu, Córka dobrała coś na 100%

1 komentarz: