poniedziałek, 31 sierpnia 2015

????

Ktoś zapyta co się dzieje u Magdaleny...
Dzieje się wiele, nie opisałam jeszcze turnusu  w Janowie L., ani zdarzeń jakie miały miejsce
w ciągu ostatniego tygodnia.... i dobrych i złych.... kolejny napad padaczki- jednak pełnia księżyca ma fatalny wpływ....,a może jednak to tylko zbieg okoliczności? w końcu, w roku ubiegłym pod koniec sierpnia też był napad w nocy.  A już Jesteśmy nad morzem na kolejnym turnusie- turnus z dr SW. Masgutowa, jak zawsze w Milenie w Syrenie.
Rano spacer nad morze i do sklepu po chleb dla mew, a teraz już terapie....





poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Turnus w Janowie Lubelskim

Jesteśmy w pięknym lesie, nad zalewem, terapie trwają, każdy ma swoje zajęcia- pozdrawiamy :-)
Zorganizowany przez ASPi- Joanna Pyra- spotkania po latach i terapie dla Madzi
zamiast dzień dobry -"wchodzimy na stół" i ciągnie terapeutykę do sali.
Terapie głównie dla potrzebujących, trening słuchowy, logopedyczne, dogoterapia, temprana, czaszkowo-krzyżowa, neurostrukturalna, basen, arteterapia, aromatoterapia

a to tuż po chwili wytchnienia - po podróży w niedzielę- rysować czas zacząć








Jest fantastycznie :-)
Wieczorem spadł deszcz- jest przyjemnie, nawet leśne kałuże nie przeszkadzają

piątek, 14 sierpnia 2015

Z dokumentacją.....

To kolejny wpis, który zaczynam pisać, a czy ów opublikuję??? W kolejce jest już ich ze cztery.....
Dzisiaj usłyszałam w aptece...: jak Ktoś ma pod górkę, to jeszcze po drodze leżą ogromne kłody.....
Jeszcze niedawno pełna nadziei powiedziałabym- nie jest tak źle
. Jednak dzisiaj mogę powiedzieć jedno- dziękuję Dyrektorowi placówki Powiatowej Poradni Psychologiczno-pedagogicznej we Wrocławiu, ze nie odesłał mnie z kwitkiem, ale mimo nieścisłości
w rozporządzeniu dotyczącym naszego przypadku, nie ma jasności finansowania i wydawania dokumentów. Tutaj nie powiedziano: to nie nasz rejon, tylko obiecał że skonsultuje temat z prawnikami- we wtorek, jak tylko będą osiągalni. Co wcale nie znaczy, ze wiem, gdzie i kiedy będą odbywały się spotkania warunkujące wydanie owego orzeczenia.
Z tego miejsca dziękuję, również paniom, które zainteresowały się naszym przypadkiem ;-) i chociaż rozmową wypełniały czas oczekiwania.To nie tylko kwestia diagnozy: autyzm, ale i miejsca zamieszkania
w jednym powiecie, a uczęszczanie do szkoły, w innym powiecie......
A czemu pod górkę?
mamy XXI wiek, papierologia i spychologia trwają, ale żeby nie można było kupić leku przeciwpadaczkowego- bo nie ma go w hurtowniach? Dwa tygodnie zdobywała dla nas- niezastąpiona Pani w aptece w Kamieńcu Wrocł.- ale dzięki zaangażowaniu Pani- Magdalena ma lek na dwa miesiące kuracji, o cenie refundowanego leku już Wam wspominałam- 340 zł....

Dobrej nocy i dnia dla Was. Obiecuję, ze w końcu napiszę coś o wakacjach..... niebawem


ps. wtorek mija - godz.16.40- obiecanego telefonu brak z PPP.

Samopoczucie i kolory

Opowieść Magdaleny...... była początkiem histerii i trudnej nocy, Dziecko coś bolało, nie potrafiło powiedzieć, nazwać, tylko cierpiało, a my z Nią.
Dopiero dzisiaj niepokój połączyłam z opowieścią......
 Czarna żyrafa o białych różkach, w czarne ciapki, mieszkała w zoo, a na niej jeździł krasnoludek w czarnych spodniach, chodził w czarnych skarpetkach i czarnych butach,
w białym kubraczku, z białą brodą, ale w czarnej czapce.....;
jadła liście z czarnego drzewa, które rosło na wybiegu w zoo.
Kolory, to właściwie neutralne walory, połączenie bieli i czerni nie jest złym połączeniem,
ale mówi o smutku....
Padają słowa co parę minut, choć temperatura w normie, dziecko chce pomiaru i na chwilę się uspokaja
przynieś termometr, oczy smutek....
przerasta mnie to i właściwie nadal nie znam swojej Córki...
Kolejna noc też była ciężka- histeria wynika z upalnej pogody? Czy stanu zdrowia? W sumie ja tez źle funkcjonuję w tych upałach
Dobra rzecz- wypadł kolejny mleczak- i opowieść o wyjeździe do dentysty..... już się skończyła:
- mamo wypadł mi ząb, daj coś do skarbonki ;-)

piątek, 7 sierpnia 2015

Wakacje.....

Dobrego dnia Wam- melduję, że żyjemy, ale wakacje to czas wzmożonej pracy dla mamy, zatem wpisów
na blogu mniej, bo czasu brak, ale uwierzcie dzieje się wiele....
Organizowanie czasu dzieciom i robienie swojego daje efekt- doba za krótka ;-) a i tak słyszę:
-mamo, jedziemy do szkoły