piątek, 14 sierpnia 2015

Samopoczucie i kolory

Opowieść Magdaleny...... była początkiem histerii i trudnej nocy, Dziecko coś bolało, nie potrafiło powiedzieć, nazwać, tylko cierpiało, a my z Nią.
Dopiero dzisiaj niepokój połączyłam z opowieścią......
 Czarna żyrafa o białych różkach, w czarne ciapki, mieszkała w zoo, a na niej jeździł krasnoludek w czarnych spodniach, chodził w czarnych skarpetkach i czarnych butach,
w białym kubraczku, z białą brodą, ale w czarnej czapce.....;
jadła liście z czarnego drzewa, które rosło na wybiegu w zoo.
Kolory, to właściwie neutralne walory, połączenie bieli i czerni nie jest złym połączeniem,
ale mówi o smutku....
Padają słowa co parę minut, choć temperatura w normie, dziecko chce pomiaru i na chwilę się uspokaja
przynieś termometr, oczy smutek....
przerasta mnie to i właściwie nadal nie znam swojej Córki...
Kolejna noc też była ciężka- histeria wynika z upalnej pogody? Czy stanu zdrowia? W sumie ja tez źle funkcjonuję w tych upałach
Dobra rzecz- wypadł kolejny mleczak- i opowieść o wyjeździe do dentysty..... już się skończyła:
- mamo wypadł mi ząb, daj coś do skarbonki ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz