piątek, 14 sierpnia 2015

Z dokumentacją.....

To kolejny wpis, który zaczynam pisać, a czy ów opublikuję??? W kolejce jest już ich ze cztery.....
Dzisiaj usłyszałam w aptece...: jak Ktoś ma pod górkę, to jeszcze po drodze leżą ogromne kłody.....
Jeszcze niedawno pełna nadziei powiedziałabym- nie jest tak źle
. Jednak dzisiaj mogę powiedzieć jedno- dziękuję Dyrektorowi placówki Powiatowej Poradni Psychologiczno-pedagogicznej we Wrocławiu, ze nie odesłał mnie z kwitkiem, ale mimo nieścisłości
w rozporządzeniu dotyczącym naszego przypadku, nie ma jasności finansowania i wydawania dokumentów. Tutaj nie powiedziano: to nie nasz rejon, tylko obiecał że skonsultuje temat z prawnikami- we wtorek, jak tylko będą osiągalni. Co wcale nie znaczy, ze wiem, gdzie i kiedy będą odbywały się spotkania warunkujące wydanie owego orzeczenia.
Z tego miejsca dziękuję, również paniom, które zainteresowały się naszym przypadkiem ;-) i chociaż rozmową wypełniały czas oczekiwania.To nie tylko kwestia diagnozy: autyzm, ale i miejsca zamieszkania
w jednym powiecie, a uczęszczanie do szkoły, w innym powiecie......
A czemu pod górkę?
mamy XXI wiek, papierologia i spychologia trwają, ale żeby nie można było kupić leku przeciwpadaczkowego- bo nie ma go w hurtowniach? Dwa tygodnie zdobywała dla nas- niezastąpiona Pani w aptece w Kamieńcu Wrocł.- ale dzięki zaangażowaniu Pani- Magdalena ma lek na dwa miesiące kuracji, o cenie refundowanego leku już Wam wspominałam- 340 zł....

Dobrej nocy i dnia dla Was. Obiecuję, ze w końcu napiszę coś o wakacjach..... niebawem


ps. wtorek mija - godz.16.40- obiecanego telefonu brak z PPP.

2 komentarze:

  1. Aniu, co do leków, to ja też zauważam problem z ich dostępnością, czasem nawet jeśli chodzi o dość banalne sprawy. Widzę po prostu słabe wyposażenie aptek, nie wnikając w przyczyny. Może faktycznie braki w hurtowniach? Chciałam wykupić Relsed - nie ma. To samo w trzech kolejnych aptekach. W jednej mieli sprowadzić, ale nie sprowadzili. Nie wiem nawet czy z braku chęci czy możliwości. Przepisany antybiotyk - nie ma. Igły do glukometru - nie ma. A z półek uśmiechają się do mnie kremy na cellulit, witaminki, suplementy diety i inne cuda, bez których naprawdę się obejdę.
    Trzymam kciuki za pomyślne załatwienie dokumentów związanych z dalszym etapem kształcenia Magdy.
    Kiedyś pisałam o PPP nr 5. Wtedy weszłam na stronę i okazało się, że jeśli dobrze rozumiem, my też już pod nią nie podlegamy. Sytuację mamy identyczną - różnica powiatów. Zobaczymy o będzie za jakieś pół roku. Pewnie odezwę się po rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łatwiej się sprzedaje coś bez refundacji, być może tak jest w innych aptekach, ja wiem jedno, ta Pani nam chce pomóc- dzwoni, szuka...., z relsedem też są problemy to prawda.... i Ja trzymam za Was kciuki

      Usuń