środa, 9 września 2015

Teraz wreszcie o Magdalenie

W czwartek komisja orzecznicza w PPP na Kościuszki we Wrocławiu, do czasu wydania orzeczenia szkoła nie przyjmie Madzi na zajęcia.
Ale my robimy swoje, pracujemy w domu i rozpoczęły się terapie po wakacjach:
Poniedziałek konie- tak szczęśliwej i radosnej Panny z powodu powrotu na zajęcia nie widziałam dawno. Skoncentrowana, "rozgadana" zabawna, zadowolona



po raz pierwszy również ćwiczyła z kotem:
- kocie nie spadnij
- kocie plecy prosto

Dialogi - właściwie monologi są adekwatne do sytuacji. Nawet chwilę możemy z Anią porozmawiać ;-) Madzia sama wzięła szczotkę z pojemnika i powiedziała, ze musi uczesać Bandosa, wzięła szczotkę - odpowiednią- tym razem, nie do czyszczenia kopyt ;-)
- delikatnie, od głowy do ogona, nie uderzać po to boli,
- Madziu delikatnie
- nie po oku, bo to boli
Było to cudowne półtorej godziny, w super atmosferze.
Rano wtorek arte z mamą:
chcesz dzisiaj popracować z mąką?- zapytała mama, gdy Panienka otwierała szafkę w kuchni:
- tak
ćwiczenie ósemek, synchronizacji półkul i zabawa sama w sobie.


We wtorek zajęcia z P. Oksaną- Logopedą- podsumowane- po przerwie wakacyjnej Madzia wszystko pamięta i nieźle sobie radzi, choć czytanie sylabami sprawia jeszcze problem..
Środa- terapie w domu z Rysią- to również pracowity i wspaniały czas
Dziękuję za te chwile

2 komentarze:

  1. Super że wrzesień zaczyna się dla Was tak radośnie - piszę o ćwiczeniach :)
    przepisów dotyczących szkolnictwa nie skomentuję, może poza tym to jest Polska właśnie...
    uściski Aniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie Justynko i wiele mocy dla Gabrysia

      Usuń