środa, 16 września 2015

Ważny telefon

Dzisiaj zadzwonił nieznany mi nr telefonu, zwykle nie odbieram takich, ale ten- jednak odebrałam,
nie mogłam - nie odebrać telefonu z ppp z informacją, że Orzeczenie o dalszym kształceniu jest gotowe.
Ufff kamień z serca, w piątek Madzia do szkoły, jutro tylko jeszcze zawiezienie do Starostwa wniosku
i kopii orzeczenia......
Cieszę się, że trafiłam na ludzi rozumiejących problem - a nie trzymających się idiotycznych zasad .......
Szkoda tylko, ze szkoła choć wie, ze Madzia jest jej uczniem, nawet nie wpisała Madzi do dziennika-
- tak to wygląda w naszym kraju- obowiązek szkolny...... a dziecko na przymusowych wakacjach....

ps.
Dzisiaj tylko 0,5 kg mąki- ale za to w zlewie, a zakupy..... hmm "udane" kupione więcej rzeczy niż planowane, bo wszystko łatwo się gniecie, gdy jest w zasięgu ręki .....

- Ja chcę!!!!, iść do szkoły !!!!!!

7 komentarzy:

  1. Mamo ale czy znasz obowiązujące przepisy. Dziecko żeby być zapisane na stan szkoły specjalnej musi mieć oprócz orzeczenia również skierowanie ze starostwa. Jeśli dziecko jest spoza rejonu starostwo w obrębie którego dziecko mieszka powinno porozumieć się ze starostwem , które jest organem prowadzącym szkołę. Wówczas dziecko jest wpisywane na stan szkoły. A dopełnienie formalności jest w kwestii rodzica. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj anonimów nie publikuję, bo skoro Ktoś pisze winien się podpisać, ale ten jest uzasadniony, a zrobiłam to o czym wiedziałam, wychodzi na to że moja naiwność jak i niestety niewiedza zaowocowały tym, ze jesteśmy w domu nadal, choć pozytywne jest to, że jest dobra wola działania ze strony urzędów. Myślę, że gdybym została poinformowana w pełni - w szkole co muszę zrobić dalej - nie byłoby problemu- tam został nam przekazany tylko druk wniosku do starostwa-/ w myślach nie umiem czytać/, a dla mnie nauczka- muszę znaleźć czas na prawo, medycynę, ustawodawstwo itd., nie wystarczy być opiekunem, rehabilitantem, szoferem, sprzątaczem, kucharzem, terapeutą....pamiętać o lekach i ich porach podawania, być matką.... ja to wiem, umiem, robię najlepiej jak tylko potrafię, dzielę się od początku do końca informacjami i robię coś od razu- jeżeli to jest w mojej gestii..... Dobra z pokorą przyjmuję porażkę wynikającą z mojej niewiedzy i czekam aż starostwa pozytywną decyzję przekaże formalnie do starostwa w Oławie

      Usuń
    2. pozostają tylko pytania- po co jest cała ta fikcja z "obowiązkiem szkolnym"??? skoro dziecko zostaje w tej samej szkole, stan zdrowia nie poprawił się na tyle- że dziecko "cudem ozdrowiało" - po co tyle formalności i ciągania dziecka? nie może być prościej??

      Usuń
    3. wiem- uświadomiono mnie- chodzi o subwencję za wrzesień- ona zostanie w jakimś urzędzie, nie pójdzie za dzieckiem, bo dziecko nie podjęło nauki, a szkoła nie bardzo chce dziecko przyjąć w połowie miesiąca.....idąc dalej tym tokiem- to mi grozi kara za niedopilnowanie ustawy o "obowiązku szkolnym" i złożeniu dokumentów w terminie, tutaj nie ma logiki i sentymentów, ...... dobrze, że choć dobra wola w ppp była i po 3 dniach od komisji otrzymałyśmy od razu orzeczenie, za co Paniom dziękuję i czekam na dobrą wolę urzędników ze starostw....

      Usuń
    4. aaaaaaaaaa przy okazji- widać, ze Ktoś ze szkoły czyta bloga, bo na FB- dzisiaj pojawiły się dokumenty / wzory/ jakie są potrzebne do przyjęcia ucznia do szkoły. Zatem pozdrawiam, serdecznie

      Usuń
  2. O,Matko, u nas od lat nie ma mowy o rejonach szkół specjalnych. Wojtek od 12 lat jeździ do szkoły ponad 15 km. Oczywiście bliżej mamy parę placówek specjalnych, ale żadna nam nie odpowiadała. Potrzebowaliśmy orzeczenia i ..decyzji RODZICÓW. Tyle. Tym bardziej chylę głowę przed Dzielną Mamą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miłe są Twoje słowa, ale cała ta sytuacja trochę podcięła mi skrzydła, zresztą... dobranoc, dziękuję

      Usuń