środa, 24 lutego 2016

Zmienia się jak pogoda za oknem

W końcu udało nam się umówić na konie- hmm, to właśnie śnieżyca za oknem, chwilę wcześniej słońce....
A mówi się w marcu jak w garncu, albo kwiecień plecień, co przeplata..... a luty hmm wdziej ciepłe buty....

A właśnie..., przysłowia -ostatnio wymieniając miesiące mówiła Magdalena owe- te przysłowia po kolei jak wymienia się miesiące- od razu nas ubawiła- co ma być tak jak wszyscy mówią ?...
Luty- ubierz ciepłe sandały :-)

A co w szkole- a nic- P. E. po 4 dniach została z chorymi dziećmi w domu i tylko P. Kasia próbuje ogarnąć ;-) nie zbyt współpracującą grupę autystyczno- niemówiącą.....
rewalidacja- jeden na jeden- dalej tylko w formie obietnic...... nie mam siły już na to wszystko- dlaczego ciągle trzeba się kłócić o coś, co winno być i dziecku się należy... zajęć dodatkowych też nie ma. 
jeszcze coś zaczyna się dziać w szkole z Magdulą..... w kwestiach hmm fizjologii. 

W poniedziałek eeg w śnie- miało być we śnie. Dziecko obudzone wcześniej niż zwykle, dotrwało zmęczone do badania, a tu.... nie ma badania w znanym nam miejscu tylko w innej nowej części budynku, zatem Dziewczyna rozgląda się i bada okolicę zamiast spać..... nie uleżała nawet 2 min- zatem z badania nici....
A im panna starsza badanie trudniej zrobić we śnie..... czapeczka została na głowie, ale przewody trzeba było wyrywać...... Moja fantazja nie dogania już pomysłów Magdaleny........ 
Ostatnio znowu usłyszałam, że Magdalena nie rozpoznaje emocji.... dlatego są stereotypie ....... Akurat nie do końca się z tym zgadzam- bo u Magdaleny jest najpierw impuls- a potem przepraszam lub nawet lecą łzy bo jest Jej przykro......
Kończę optymistycznie ;-) fotką z badania 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz