poniedziałek, 7 marca 2016

Chorobowo i ...

Jak tylko coś dopada Magdalenę- widać to od razu- tzn. jest reakcja z naszej strony- wizyta
u lekarza i słyszymy- infekcja dopiero się rozwija i nie wiadomo wirus czy bakteria....możecie zrobić....,
a jak będzie gorączka to dodatkowo to.....
Zatem wracamy do domu i robimy swoje, a choróbsko swoje. Gorączki nawet nie trzeba było zbijać- Magdalena sama dzielnie walczy i jak na kiepskie samopoczucie funkcjonuje wspaniale, a rodzice znowu wymyślają jak spędzać czas- przez kolejne 24 godziny. Oklepywanie to wierszyk, inhalacje piosenki...., oczywiście są zadania i nagrody. Z  tatą rozrywka- śpiewanie i granie na gitarze,
a z mamą praca
 arte: mąka ziemniaczana- woda- wychodzą świetne grudki, węże, a jak chcemy chmurki wystarczy...


 malowanie palcami, pędzlem, robienie kopii
 strzelanie z folii i malowanie


 a do wierszy Małgorzaty Nawrockiej, gdy nie  śpiewa Magda Anioł- sp[iewa Magdalena Anioła, a tato rysuje anielskie zagadki
 można tez pomóc Bratu w robieniu ciastek maślanych- dla koleżanek z klasy- bo w końcu 8.03 te kobietki mają swoje święto
 mamo już dość roweru
 i tak wyglądały zadania do realizacji na dzisiaj- zrobione w całości
Szymek po udziale w konkursie pożarniczym- tak z biegu bez nauki zajął w międzyszkolnym naszej gminy- 5 miejsce- super jak dla mnie- tym bardziej, ze dobry jest w praktyce, a nie koniecznie w teorii ;-)
Teraz Madzia ma pół godziny i'poda/ nagroda/ a Szymek po próbie w Orkiestrze Trzech Króli- gdzie gra na pianinie- pojechał na basen.
Co będzie wieczorem?- Czas pokaże

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz