wtorek, 1 marca 2016

Rower i teatr

Domową i zewnętrzną jazdę na rowerze Magdalena zarzuciła, a my nie naciskaliśmy.... chyba zmęczenie materiału osiągnęło zenit;-). Na szczęście Magdalena przypomniała sobie o rowerze i pedałuje w domu- ćwicząc synchronizację półkul , koordynację wzrok, ruch, a przede wszystkim dobrą zabawę i trochę naprzemienność...
A teraz chwila wspomnień- Magdalena przedstawienia i filmy z zajęć z Ś.P. Krystyną Dmochowską ogląda do dzisiaj- to była Wspaniała Kobieta- i fantastyczne miała podejście do Madzi, która z mową wtedy była w powijakach, ale już w tedy umiała grać ;-)
wrzucę kilka fotek Królowej Róży- postać, którą wtedy Magdalena miała odegrać- dzisiaj rolę zna na pamięć i ową nam przypomina, wtedy robiła tylko miny....a z innej opowieści spodobała się Jej wrona- i została Królową Wroną ;-)


to był rok 2009...., nigdy nie udało nam się dojechać do P. Krysi do Jeleniej Góry- choć wiele razy rozmawiałyśmy o spotkaniu.....

1 komentarz:

  1. Ale co dostałyście od P. Krysi to zostało z Wami...

    OdpowiedzUsuń