środa, 29 czerwca 2016

Wygląda na to...

Wygląda na to, że wielkimi krokami zbliżam się ku opuszczeniu świata.... no dobra tego blogowego głównie,/ jak rano wstajesz  z wyłączoną ręką prawą z powodu bólu- a i kręgosłup odmawia sprawnego funkcjonowania..... traci się chęci do czegokolwiek
nie nadążam , sprzęt wysiada, dzieci rosną, a poza tym chyba przyszedł czas- na trochę intymności Panny Magdaleny...

gdyż blog był- jest o Dziewczynce,
robimy swoje, terapie trwają, turnusy i warsztaty na miarę możliwości i potrzeb realizujemy




pewnie jeszcze coś się pojawi..., pozdrawiam
i dziękuję za te kilka wspólnych lat

Migawki z codzienności

Dzisiaj dzień jak co dzień, ale sms;ów do męża z pomysłami Magdaleny więcej niż zwykle, nie dałam się wyprowadzić z równowagi, dzielnie robiłam swoje...., gdy skończyłam sprzątać mąkę z podłogi i blatów, z kanapy w salonie, zaczęłam sprzątać rozrzucone orzechy po salonie, potem była jeszcze łazienka, i znowu mąka w kuchni-
nie dość- muszę zrobić coś z Magdaleną, sprzątanie odpuszczam.
poszłyśmy podlewać ogródek- ..... do czasu, gdy Panna podlała sobie skarpetki. W domu odruchowo chwyciłam za odkurzacz i odkurzyłam mąkę, za chwilę znowu była rozsypana-
dobra siadaj Córka i rób ciasto !
po co?
po powrocie taty z pracy- Córka, co Ty dzisiaj wyprawiasz?
-Ja, BAŁAGAN, ze swoim czarującym uśmiechem stwierdza.


Na blogu milczenie

Jesteśmy, żyjemy i na turnusie od pierwszego dnia wakacji w ASTO pracujemy. Pozdrawiamy..