czwartek, 13 października 2016

komisja...

Komisja orzecznicza była... 30.09. / do tego dnia ważna była Ma legitymacja/ był Neurolog.  A 4.10- psychiatra i psycholog... całe spotkania trwało 10-15 min....., ale czekanie mimo ustalonej pory ok.40 min... na korytarzu z innymi "nerwowymi" dziećmi- wiedzą, że nasze skarby nie potrafią czekać, sami tempo pisania tych samych rzeczy w odrębnych pokojach znają-to czemu nie ustalą spotkań co 30 min, a nie 20....
Dobra mamy to za sobą...., hmm na kolejne 3lata- papiery mają przysłać do domu.
Strasznie wykończające jest  takie "komisowanie" Magdalena po powrocie spała 3 godziny, nie do końca wiedząc po co tam w ogóle była????
Teraz tylko pozostaje mieć nadzieję, że Nikt nie zauważy że jedno orzeczenie jest nieważne, a drugiego jeszcze nie ma.
Zatem mam zdrowe Dziecko ;-)
Pozdrawiam serdecznie i informuję, że jeszcze nie ma list z ministerstwa finansów- mówiących o kwotach dla danego subkonta- krótko lista imienna jeszcze do fundacji za rok 2015 z 1% nie dotarła/ jak co roku zresztą.
Dziękuję,że wspieracie Nas, a przede  wszystkim Magdalenę w Jej rozwoju i drodze do samodzielności.
Proszę pamiętajcie i teraz